Związkowcy zaznaczają, że z dnia na dzień wzrasta import energii z krajów ościennych
fot: Maciej Dorosiński
Na zwałach w Polsce jest 7 mln ton węgla
fot: Maciej Dorosiński
O podjęcie działań w celu ochrony rodzimego przemysłu, miejsc pracy oraz rozwoju tak ważnej dla kraju energetyki opartej na rodzimych zasobach zaapelowali we wspólnym stanowisku do wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina związkowcy z OPZZ ze związku zawodowego Kontra.
Związkowcy zaznaczają, że z dnia na dzień wzrasta import energii z krajów ościennych, a „nasza rodzima energetyka nie spala węgla z naszych kopalń”
„W ostatnich latach nie wzrosło wydobycie – natomiast powodem zalegania na składach węgla rodzimego surowca jest w głównej mierze duży import właśnie energii, a tym samym odstawienie naszych jednostek wytwórczych do rezerwy” - piszą w swoim stanowisku, które w całości zamieszczamy poniżej.