Związkowcy zapowiadają strajk
Najpierw 24 godzinny. Dwa dni później zapadną decyzje o ewentualnej eskalacji protestu.
We wtorek, na konferencji prasowej Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, w którego skład wchodzą przedstawiciele 11 związków zawodowych, przedstawiono wyniki poniedziałkowego referendum w kopalniach Kompanii Węglowej SA. Na wszystkich zmianach pytano pracowników zakładów wydobywczych KW SA, czy opowiadają się za strajkiem. Głosowało ponad 38 tys. osób, czyli 61, 3 proc. załogi. Przeciwko strajkowi było zaledwie 914 osób. Ponad 97 proc. głosujących uznała, że konieczne jest zaostrzenie form prowadzonego od wielu miesięcy sporu zbiorowego.
- Na godzinę 11 w środę zarząd Kompanii Węglowej zaprosił nas negocjacje. Weźmiemy udział w tym spotkaniu. Jeżeli i tym razem nie otrzymamy propozycji rozwiązania sporu, to w poniedziałek we wszystkich kopalniach kompanii zostanie wstrzymane wydobycie. To nie jest prawda, jak twierdzi jej rzecznik prasowy, że będzie to miało ogromy konsekwencje dla sytuacji ekonomicznej firmy. Przez złe zarządzanie tylko w tym roku kopalnie kompanii nie wydobyły 4 milionów ton węgla, a zatem nie uzyskano dochodu w wysokości około jednego miliarda złotych - powiedział podczas konferencji Dominik Kolorz, szef górniczej „Solidarności\".
Wiceminister gospodarki Eugeniusz Postolski powiedział nettg.pl, że rząd nie zamierza podjąć się mediacji między pracodawcą a związkami zawodowymi.
- Wierzymy, że zarządy spółek węglowych poradzą sobie z rozwiązaniem sporu, ponieważ najlepiej znają sytuację w swoich firmach - stwierdził.