Wojciech Ilnicki: Kopalniana Solidarność będzie rozważać wszczęcie sporu zbiorowego

1643897266 wojciechilnicki solid

fot: NSZZ Solidarność Turów

- Pierwsza podstawową sprawą, wynikającą z tego porozumienia, jest wniosek - wreszcie mamy wszyscy spokój, my pracownicy kopalni, mieszkańcy Bogatyni, ale też nasi sąsiedzi po czeskiej stronie - mówi Wojciech Ilnicki

fot: NSZZ Solidarność Turów

Związkowcy z kopalni Turów w Bogatyni w najbliższych dniach podejmą decyzję o wszczęciu sporu zbiorowego; w następnym kroku rozważany jest strajk. To reakcja na orzeczenie WSA we Warszawie, który uchylił decyzję środowiskową Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącą kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów.

Szef NSZZ Solidarności w KWB Turów Wojciech Ilnicki powiedział w czwartek, że kopalniana Solidarność w piątek będzie rozważać wszczęcie sporu zbiorowego.

- W poniedziałek zaś spotkamy się ze wszystkim organizacjami związkowymi, aby omówić tę kwestię - powiedział Ilnicki.

- Związkowiec zastrzegł, że podejmowane przez pracowników kopalni decyzje co do formy protestu będą zależały od tego, czy PGE GiEK, właściciel kopalni i elektrowni w Turowie, oraz GDOŚ, odwołają się od wyroku ws. Turowa. Jeśli się odwołają to poczekamy na wyrok - powiedział Ilnicki.

Ilnicki kreśląc ewentualne scenariusze protestu powiedział, że po ogłoszeniu sporu zbiorowego może być przeprowadzone referendum strajkowe, a później strajk.

- Jedną z możliwości pokazania jak będzie wyglądać sytuacja w Polsce po zamknięciu kopalni Turów jest wstrzymanie dostaw węgla do elektrowni Turów. Wtedy zobaczymy jakie będą ceny energii elektrycznej w Polsce - mówił związkowiec wskazując, że jednym ze scenariuszy protestu może być strajk włoski w kopalni. - Możemy też zrobić referendum, strajk ostrzegawczy i zatrzymać kopalnię całkowicie - dodał.

Nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zapadł w środę. Sąd zaznaczył, że rozstrzygnięcie nie powoduje wstrzymania funkcjonowania, czy wręcz zamknięcia kopalni Turów, a ocenie sądu nie podlegała w ogóle polityka energetyczna państwa.

Ilnicki komentując orzeczenie WSA zwrócił uwagę, że decyzja sądu nie wstrzymuje wydobycia w kopalni Turów do roku 2026 r.

- Ale w 2026 r., jeśli nie będziemy mieli nowej koncesji, to orzeczenie wstrzymuje wydobycie. Nie uzyskamy w tak krótkim czasie nowej koncesji - to jest niemożliwe biorąc pod uwagę całą procedurę, w tym procedurę transgraniczną. A zatem ta decyzja mówi jednoznacznie, że po 2026 r. Turów będzie do zamknięcia - ocenił związkowiec.

WSA wskazał, że jedyną przyczyną uchylenia decyzji środowiskowej były zarzuty nawiązujące do umowy między rządami Polski, a Republiki Czeskiej o współpracy w zakresie odnoszenia się do skutków wynikających z eksploatacji kopalni. Umowę podpisano 3 lutego 2022 r.

- Taka umowa ma znaczenie dla aktów stosowania prawa, a takim aktem stosowania prawa jest niewątpliwie decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. Tymczasem organ w zaskarżonej decyzji wprost uznał, że nie ma ona znaczenia dla rozstrzygnięcia w tej sprawie. W ocenie sądu takie stanowisko jest błędne - skonkludował sędzia Łuczaj.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.