Związkowcy z Budryka chcą dalszych negocjacji
Związkowcy zamierzają też zwrócić się do obdarzonych powszechnym szacunkiem autorytetów z prośbą o mediację w konflikcie. Liczą także na pomoc premiera i parlamentarzystów. Szczegóły w tej sprawie przedstawią w czwartek o 13. podczas konferencji prasowej przy bramie okupowanej kopalni.
Podczas zakończonych w środę wieczorem rozmów w siedzibie JSW po raz kolejny nie udało się zawrzeć porozumienia płacowego, które zakończyłoby strajk i prowadzoną przez 31 osób pod ziemią i 5 na powierzchni głodówkę. Zarząd JSW zaprosił związkowców na czwartek na 15., ale nie na dalsze rozmowy, a na podpisanie proponowanego przez spółkę porozumienia.
Jak powiedział PAP jeden z liderów protestu, Grzegorz Bednarski ze związku Kadra, w nocy strajkujący zdecydowali, że do Jastrzębia Zdroju pojedzie delegacja komitetu, która jednak będzie domagać się modyfikacji w porozumieniu. Chodzi głównie o zapis, zrównujący płace w Budryku do poziomu najgorzej opłacanej dotąd kopalni w JSW – Krupiński.
Wcześniej związkowcy zamierzają publicznie przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie i poinformować o swoich dalszych działaniach. Bednarski zapewnił, że protestujący chcą porozumienia, a nie eskalacji konfliktu, jednak zawarcie porozumienia w formie proponowanej przez JSW oznaczałoby, że trwający ponad miesiąc strajk nie przyniósł żadnego efektu.
W środę, po kilku godzinach rozmów, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski przedstawił stronie społecznej kompromisowy projekt porozumienia i zaprosił związkowców na jego podpisanie. Jak mówił, o dyskusji nad tym projektem nie ma już mowy, a propozycje spółki są ostateczne.
Porozumienie zaproponowane przez zarząd gwarantowałoby górnikom ok. 750 zł średniej podwyżki za 2007 rok i ok. 490 zł w 2008. Związkowcy domagają się natomiast wyrównania płac w Budryku z płacami w kopalni Krupiński, choć nie są w stanie wykazać jaka jest różnica między ich propozycją a propozycją zarządu. Nie precyzuje tego także zarząd, proponując powołanie zespołu, który zajmie się sprawą, gdy będą już znane wszystkie potrzebne do takiej analizy wskaźniki.
Zdaniem Zagórowskiego, dysproporcjom płacowym należy przyglądać się w grupach pracowniczych. W środę spółka zgodziła się, aby standaryzacja płac we wszystkich kopalniach JSW nastąpiła do końca 2010 roku, a nie – jak wcześniej proponowała – do 2011. Związkowcy chcą podwyżek od razu, co najmniej do poziomu Krupińskiego. Zarząd proponuje powołanie specjalnej komisji, która wypracuje zasady standaryzacji płac. Nie posługuje się w negocjacjach średnimi płacami w różnych kopalniach.
Strajk płacowy w kopalni Budryk trwa 39 dni. Pod ziemią głodówkę prowadzi od półtora tygodnia 31 osób, pięciu innych na powierzchni. 150 osób okupuje ponadto podziemne wyrobiska, co najmniej drugie tyle okupuje zakład na powierzchni.