Związkowcy w potrzasku

Organizatorzy strajku w Budryku boją się konsekwencji. Protestem interesuje się prokuratura, a pensjami działaczy - załoga - napisał „Puls Biznesu”.

.
Trzy organizacje związkowe, które zorganizowały trwający od 17 grudnia strajk w kopalni Budryk (straty przekraczają już 50 mln zł), domagają się pisemnego zapewnienia, że po zakończeniu protestu zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) nie wyciągnie konsekwencji wobec działaczy. Jarosław Zagórowski, prezes JSW, stawia sprawę jasno. 

- Nie zgadzam się na takie rozwiązanie - mówi prezes. 

Prokuratura Rejonowa w Mikołowie bada legalność protestu oraz wielkość szkody, jaką wyrządzili związkowcy kopalni (m.in. demolując siedzibę zarządu kopalni w Ornontowicach). Pojawiły się kolejne wątpliwości związane z organizacją wyjazdu żon protestujących górników do Warszawy, które chciały spotkać się z odpowiedzialnym za górnictwo wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. Ponad 40 kobiet spotkało się w siedzibie Forum Dialogu z Aleksandrą Magaczewską z Ministerstwa Gospodarki. Rzecz w tym, że prawdopodobnie tylko część z nich to żony protestujących górników - pozostałe osoby nie były związane z kopalnią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.