Związkowcy domagają się wstrzymania prywatyzacji ENEA SA
Według związkowców działalność zarządu firmy i największego jej akcjonariusza Ministerstwa Skarbu Państwa może prowadzić do ograniczenia konkurencji przy sprzedaży udziałów w firmie. \"Istnieją poszlaki, że Skarb Państwa próbował specjalnie ograniczyć konkurencję, tak jakby faworyzował tylko jednego inwestora\" - napisali w liście związkowcy. Chodzi o niemiecki koncern RWE, który został dopuszczony do kolejnego etapu negocjacji w sprawie zakupu akcji ENEI.
Związkowcy skarżą się także na działanie Ministerstwa Skarbu, które głosami swoich przedstawicieli, podczas wtorkowego posiedzenia Rady Nadzorczej usunęło z zarządu przedstawiciela załogi i próbowało odwołać wiceprzewodniczącego rady, reprezentującego w niej pracowników. \"Oznacza to też, że Skarb Państwa podejmuje działania konfrontacyjne wobec strony społecznej, a ma to miejsce w sytuacji, gdy wskazuje ona na nieprawidłowości\" - czytamy w liście.
Związkowcy deklarują, że swoimi działaniami dbają o dobro firmy i całego sektora energetycznego, a nie blokują procesu prywatyzacji, o co - jak uważają - posądza ich ministerstwo skarbu. \"Chcemy uzyskać rzetelne odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Chcemy, aby nam udowodniono zasadność sprzedaży naszej firmy\" - powiedział Śniadecki.
Związkowcy uważają, że nie ma żadnego uzasadnienia dla wykonywania planu przychodów z prywatyzacji w 2009 roku kosztem sprzedania \"tak istotnej firmy jak ENEA SA w pospiechu i na niejasnych warunkach\".
Zarząd ENEA w czerwcu tego roku podpisał ze spółką doradczą TFS umowę na świadczenie usług w zakresie bezpieczeństwa informacyjnego i informatycznego. Sposób działania spółki doradczej wzbudził jednak niepokój rady nadzorczej firmy, która w sierpniu złożyła doniesienie do prokuratury w tej sprawie - równocześnie rada zleciała innej firmie doradczej przeprowadzenie audytu w tej sprawie.
- Z audytu nie wynika, że doszło do przestępstwa, ale działania spółki TFS mogły w przyszłości doprowadzić do łamania ustawy o ochronie danych osobowych i danych niejawnych, w tym strategicznych dla działalności firmy. Dlatego zawiadomiliśmy prokuraturę i zleciliśmy wykonanie audytu - powiedział PAP przewodniczący rady nadzorczej ENEA Michał Łagoda.
- Sprawę możliwego szpiegostwa gospodarczego bada wydział ds. zwalczania przestępczości gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Przedmiotem badania jest czy spółka doradcza weszła w posiadanie danych wrażliwych dla spółki o znaczeniu strategicznym. Nie ma jeszcze decyzji o wszczęciu śledztwa - powiedziała w piątek rzecznik prokuratury Magdalena Mazur- Prus.
PAP nie udało się uzyskać komentarza spółki TFS ws. treści doniesienia do prokuratury.
ENEA jest jedną z czterech grup energetycznych w Polsce; dystrybuuje energię elektryczną w północno-zachodniej części kraju. Jej udział w krajowym rynku energii elektrycznej wynosi 15 proc.; spółka sprzedaje prąd niemal 2,5 mln klientów. Do spółki należy m.in. Elektrownia Kozienice.