Związki zawodowe w kopalni Kazimierz-Juliusz przeciwne prywatyzacji spółki

Dol kazimierzjuliusz pl

fot: kazimierzjuliusz.pl

Ewentualnej sprzedaży kopalni sprzeciwiają się związki zawodowe

fot: kazimierzjuliusz.pl

Zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego nie wyklucza prywatyzacji sosnowieckiej kopalni. W końcowej fazie znajduje się sporządzanie jej wyceny. Przedstawienie prywatyzacyjnego wniosku Walnemu Zgromadzeniu Akcjonariuszy KHW wymagałoby uzyskania aprobaty społecznych wyrazicieli interesów sosnowieckiej załogi. Ewentualnej sprzedaży kopalni sprzeciwiają się jednak tutejsze związki zawodowe - jak wynika z informacji nadesłanej do nettg.pl.

- Związkowcy opracowali własny plan przedłużenia żywotności ostatniej czynnej kopalni w Zagłębiu Dąbrowskim. Zakłada on m. in. dokładne zbadanie pola rezerwowego, znajdującego się w jej pobliżu. Z danych, do jakich dotarliśmy, wynika, że może się w nim znajdować nawet 5 mln ton węgla - przekonuje Grzegorz Sułkowski, przewodniczący Solidarności w Kazimierzu Juliuszu.

Zdaniem Sułkowskiego rozpoznanie zasobów w rezerwowym złożu kosztowałoby nie - jak ocenia zarząd Katowickiego Holdingu Węglowego - kilkanaście mln złotych, lecz nieco ponad 3,5 mln złotych i taki wydatek - jego zdaniem - spółka zdołałaby sfinansować samodzielnie.

- Kopalnia tylko za pierwszy kwartał tego roku osiągnęła 3 mln złotych zysku. Te środki z powodzeniem można by zatem wykorzystać na rozpoznanie rezerw - sekunduje Sułkowskiemu Bogusław Kapusta, przewodniczący ZZ Ratowników Górniczych.

Sułkowski podkreśla, że ze strony właściciela (KHW SA) nikt nie rozmawiał dotąd ze związkami zawodowymi o ewentualnej prywatyzacji Kazimierza-Juliusza.

- Na sprzedaż kopalni nigdy nie było naszej zgody. Po informacji, jaka dotarła do nas poprzez internet, natychmiast zorganizowaliśmy masówki i poinformowaliśmy załogę o planach holdingu. Masówki będą kontynuowane w tym tygodniu - dodaje Sułkowski.

Zasoby w rozpoznanym, macierzystym złożu - należącej do Katowickiej Grupy Kapitałowej - sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz każą się liczyć ze schyłkiem produkcyjnej działalności tego zakładu górniczego w 2018 roku. Ale już wcześniej, czyli za półtora roku zakończy się w nim wybieranie węgla ostatnią ścianą, co spowoduje konieczność redukcji zatrudnienia z obecnych około 1200 pracowników do co najwyżej 750-800 osób.

 

Czytaj więcej:

Sosnowiec: Prywatyzacja kopalni Kazimierz-Juliusz niewykluczona

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.