Związki zawodowe alarmują: GZUG na skraju utraty płynności. 200 miejsc pracy zagrożonych?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Koszty pracownicze to wciąż największe wśród wszystkich kosztów rodzajowych ponoszonych przez spółkę PGG, które w całej strukturze kosztów wynoszą 50,9 proc.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Organizacje związkowe działające w Gliwickim Zakładzie Usług Górniczych wystosowały oficjalne pisma do prezydenta RP, premiera, ministra aktywów państwowych, Wojewody Śląskiego oraz właściciela spółki – Holdingu KW. W piśmie wskazują na dramatyczną sytuację finansową GZUG, realne ryzyko utraty płynności w najbliższych miesiącach oraz zagrożenie zwolnieniami grupowymi

Związki podnoszą też problem braku możliwości konkurowania w przetargach z prywatnymi firmami stosującymi "dumping cenowy", niewystarczającego wsparcia właścicielskiego w pozyskiwaniu kontraktów oraz kończących się zleceń na kopalniach Sobieski i Borynia.

- Dodatkowym obciążeniem są zaległości płatnicze PG Silesia w wysokości około 4 mln zł, które zagrażają terminowym wypłatom wynagrodzeń oraz regulowaniu zobowiązań wobec ZUS i Urzędu Skarbowego. W związku z narastającym kryzysem związki NSZZ „Solidarność” oraz WZZ „Sierpień 80” powołały Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno–Strajkowy. Nastroje wśród załogi są bardzo napięte, a pracownicy obawiają się o przyszłość swoich miejsc pracy - alarmują związkowcy w informacji przesłanej do netTG.pl.

Związki apelują o "pilną interwencję państwa" oraz "realne działania właścicielskie", które mogłyby zabezpieczyć ciągłość funkcjonowania GZUG i ochronić miejsca pracy.

Prezes GZUG: Naszym najważniejszym celem jest zachowanie miejsc pracy. Mamy ich około 200

O komentarz poprosiliśmy Kazimierza Narasa, prezesa zarządu GZUG. Jak przyznał, sytuacja spółki jest "bezpośrednio związana z sytuacją w polskim górnictwem".

- To, co obecnie dzieje się w JSW, PGG czy PKW, ma niestety odbicie w takich spółkach jak GZUG. Stopniowe wygaszanie wydobycia, kolejnych pokładów i całych zakładów górniczych powoduje, że front robót się kurczy. Dodatkowo, firma posiada wierzytelności na kwotę 4,5 miliona złotych, które mają ogromne przełożenie na płynność finansową spółki i możliwość regulowania wszystkich swoich zobowiązań. Spółka od 2021 roku posiada też zobowiązania wobec ZUS na kwotę 5 milionów złotych – dotychczas spłaciliśmy już 11 milionów zł z tytułu tych zaległości - wyjaśnia prezes zarządu GZUG.

I dodaje: Jako prezes zarządu, wraz z władzami Holdingu KW, będącego właścicielem spółki, podejmujemy wszelkie możliwe działania, by przedłużyć kończące się w najbliższych miesiącach kontrakty w JSW i badamy możliwości nowych kontraktów. Naszym najważniejszym celem jest zachowanie miejsc pracy dla pracowników, których mamy około 200. Mamy nadzieję, że działania Ministerstwa Aktywów Państwowych i Ministerstwa Energii, pozwolą na wypracowanie strategii działania całej branży wydobywczej sektora węgla kamiennego, co ustabilizuje również sytuację w GZUG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.