Związek Przedsiębiorców i Pracodawców donosi na fiskusa
fot: CBA
Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński potwierdził, że były prezes Bogdanki zgłosił się do CBA i przekazał pewne informacje w formie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
fot: CBA
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców poinformował, że wysłał do CBA doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników Ministerstwa Finansów. Według ZPP chodzi o tworzenie przepisów umożliwiających przestępstwa podatkowe.
Rzeczniczka prasowa MF Wiesława Dróżdż powiedziała PAP, że "jak w każdym takim przypadku Ministerstwo Finansów będzie ściśle współpracowało z CBA w celu jak najszybszego wyjaśnienia wszelkich wątpliwości".
W doniesieniu, które Związek przedstawił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, wymieniono szereg aktów prawnych wydawanych od 1989 r. przez resort finansów, które - zdaniem ZPP - umożliwiały dokonywanie przestępstw podatkowych. Wskazano m.in. regulacje pozwalające osobom mającym miejsce zamieszkania za granicą na sprowadzanie do Polski na skalę gospodarczą bez opodatkowania wyrobów dziś określanych jako "akcyzowe", zwolnienie z podatku obrotowego i dochodowego podatników osiągających przychody z niektórych rodzajów nowo uruchomionej działalności gospodarczej czy przywileje dla zakładów pracy chronionej.
Zawiadomienie porusza też temat - jak określono - "afer" dotyczących: trzydniowego vacatio legis w podatku obrotowym, kiedy nie obowiązywały żadne stawki podatku obrotowego od importowanych towarów; opodatkowania olejów służących za paliwa silnikowe oraz wyłudzenia VAT w handlu złomem i prętami stalowymi.
Według ZPP niektórzy z urzędników tworzących te przepisy nadal pracują w Ministerstwie Finansów; teraz przygotowują przepisy o tzw. solidarnej odpowiedzialności za zaległości podatkowe. Zgodnie z nimi firma, która mogłaby podejrzewać, że jej dostawca nie odprowadza VAT mogłaby odpowiadać za zaległość podatkową oszusta.
- Chcemy, żeby CBA przyjrzała się tym aferom. Czy to przypadki, że takie rozporządzenia powstają? - pytał na konferencji prezes ZPP Cezary Kaźmierczak. - Od 20 lat cyklicznie, co 2-3 lata w Ministerstwie Finansów produkowane są przepisy, na podstawie których powstają różnego rodzaju mafie. O tych przepisach nikt nic nie wie. Ludzie dowiadują się o nich po 2-3 latach, jak ujawnią to media (...). Następnie wychodzi regulacja, która jest połączona z oskarżeniem wszystkich przedsiębiorców o nieuczciwość - powiedział.
Jego zdaniem mechanizm ten jest dobrze widoczny w przypadku przepisów wprowadzających w Ordynacji podatkowej tzw. odpowiedzialność solidarną. Nowe regulacje mają przeciwdziałać wyłudzeniom VAT w handlu stalą, tymczasem - jak uważa ZPP - media informowały o tym procederze już cztery lata temu.
- Przez cztery lata (...) nikt nie reagował i teraz wszczyna się histerię, że przedsiębiorcy są nieuczciwi i trzeba wprowadzić solidarną odpowiedzialność za VAT - powiedział Kaźmierczak.
Według przewodniczącego rady nadzorczej ZPP Roberta Gwiazdowskiego, jeżeli ministerstwo chciałoby wprowadzić solidarną odpowiedzialność wobec fiskusa firm "uczciwych z nieuczciwymi", to należałoby zapytać ministra finansów, czy jest gotów ponieść solidarną odpowiedzialność za przepisy, których wprowadzenie opisano w doniesieniu do CBA.
Gwiazdowski zaznaczył, że przepisy o solidarnej odpowiedzialności już istnieją, bo w ubiegłym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny w jednym ze swoich wyroków orzekł, że podatnik może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za VAT nierozliczony przez jego dostawcę, jeżeli działał on w złej wierze. Według Gwiazdowskiego firmy "nie mają absolutnie nic przeciwko temu, żeby państwo ścigało przestępców", a niepłacenie VAT to przestępstwo.
Wprowadzenie tzw. odpowiedzialności solidarnej za zaległości podatkowe w VAT związane z handlem tzw. towarami wrażliwymi (paliwami, stalą czy złotem) przewiduje projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz Ordynacji podatkowej. Zgodnie z nią firma kupująca towar np. w cenie znacznie niższej niż rynkowa, która wiedziała lub miała uzasadnione podstawy, by przypuszczać, iż dostawca nie odprowadził należnego VAT (lub jego części) mogłaby odpowiadać za zaległość podatkową oszusta.