ZPUE rozpoczął rok na minusie
- Nie chcę tego komentować. Jeszcze nie zamknęliśmy kwartału - ucina Ryszard Iwańczyk, członek zarządu ZPUE ds. finansowych. Sprawozdanie zostanie opublikowane 5 maja.
Jak wynika z informacji \"Parkietu\", pogorszenie wyników to efekt zawarcia mniej rentownych kontraktów, silnego złotego (prawie jedną czwartą obrotów stanowi eksport) oraz zwiększonych kosztów działalności (podwyżki płac). Co prawda, sytuacja poprawiła się w marcu, ale nie na tyle, by zbilansować straty poniesione w styczniu i lutym.
Tymczasem 30 maja odbędzie się zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. Zarząd nie będzie rekomendować wypłaty dywidendy. Zysk chcemy przeznaczyć na inwestycje.
W porządku obrad nie ma punktu dotyczącego podziału akcji. Walory ZPUE należą do najmniej płynnych na giełdzie. Zdarzają się sesje, podczas których właściciela nie zmienia nawet jedna akcja. Większość znajduje się w rękach prezesa Bogusława Wypychewicza i jego żony (61,7 proc. kapitału i 88,6 proc. głosów).
Tymczasem z powodu niskiej płynności firma jest potencjalnym kandydatem na giełdową Listę Alertów. W marcu Wypychewicz mówił \"Parkietowi\", że kwestia splitu wróci na zwyczajnym walnym. ZPUE próbował już raz przeprowadzić operację, ale na przeszkodzie stanęły przyczyny formalne.