Zofiówka: pies natrafił na ślad, trwa pompowanie wody

fot: Maciej Dorosiński

Prezes Daniel Ozon wyjaśnił, że na razie nie jest możliwe wykorzystanie urządzeń, które do ruchu Zofiówka przywiozła Marynarka Wojenna. Czekają one jednak w pogotowiu

fot: Maciej Dorosiński

Pies wyspecjalizowany w poszukiwaniu ludzi w nocy ze środy na czwartek, 9-10 maja, został zwieziony do ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie, gdzie trwa akcja ratownicza. Czworonóg natrafił na dwa ślady. Na drodze ratowników znalazło się także rozlewisko. Niezbędne jest wypompowanie z niego wody. Pompy już pracują, a lustro wody obniżyło się o ok. 60 cm. Wypompowanie całej wody może zająć od kilku do kilkunastu godzin. Poszukiwania trzech górników trwają od soboty. 

 - Obecnie pracuje osiem zastępów, a zmobilizowane są 34 zastępy. Od wczoraj udało się uzyskać znaczne postępy w pracach. W zachodniej części korytarza udało nam się zabudować lutniociąg do 485 metra, liczymy że niebawem dotrzemy do 530. Dalej trwają prace polegające na udrożnieniu obwału - poinformował na czwartkowym briefingu prezes JSW Daniel Ozon.

Dodał, że w nocy udało się zamontować cały zestaw pomp i wypompowują one wodę z rozlewiska. Szacuje się, że do usunięcia jest ok. 200 m3. 

- Od czasu uruchomienia pomp lustro wody zostało obniżone o ponad 60 cm. Rozmawialiśmy z ostatnim zastępem i oni weszli do tej wody do pasa - poinformował prezes. 

W ramach akcji podjęto także próbę wiercenia otworu z chodnika znajdującego sie powyżej. Obecnie trwa sprawdzanie jego trajektorii. Wydaje się bowiem, że minął on chodnik. Prezes Ozon podał jednak, że już trwają przygotowania do wiercenia drugiego otoworu.
 
Na briefingu poinformowano także, że póki co nie będzie możliwe wykorzystanie urządzeń, które do kopalni przywiozła marynarka wojenna. Dzięki nim można penetrować rejony, do których nie mogą dotrzeć nurkowie.  

 - Przy stężeniach metanu do 2 proc. górnicy są w stanie pracować. Jeśli te stężenia przekraczają tę wartość, to następuje wyłączenie sieci elektrycznej i unieruchomienie maszyn oraz aktywne zwalczania nagromadzonego metanu. Jeśli stężenia są powyżej 3 proc. następuje wycofywanie osób z zagrożonych wyrobisk i zabezpieczenie wejścia do wyrobisk. Po sprawdzeniu urządzeń, które przyjechały z Gdańska, to póki co, nie mogą być one wykorzystane. Są to obiekty pływający o własnym napędzie, ale zasilane elektrycznie. W tej atmosferze, jak państwu pokazałem nie można z nich skorzystać, ale będą one w pogotowiu – poinformował Daniel Ozon.

- Prace intensyfikujemy na jak najszybszym wypompowaniu wody, tak żeby kolejne zastępy mogły przejść tym chodnikiem. Biorąc pod uwagę uwarunkowania uważamy, że w godzinach nocnych cała woda zostanie wypompowana – powiedział prezes i podkreślił, że akcja z racji dynamiki zdarzeń jest prowadzona wielowątkowo.

- Rozważamy rożne scenariusze. Nurkowie tez są w pogotowiu. Pracują pompy i wydaje się ze to będzie najszybsze i najbardziej efektywne działanie, które umożliwi przejście na drugą stronę tego wyrobiska – stwierdził.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Bieruniu powstanie magazyn obrony cywilnej. Inwestycja za 13 mln zł

W Bieruniu rozpoczęto budowę powiatowo-gminnego magazynu obrony cywilnej. Obiekt o powierzchni około 1200 m² ma zwiększyć możliwości samorządów powiatu bieruńsko-lędzińskiego w zakresie reagowania na sytuacje kryzysowe. Wartość inwestycji wynosi 13 mln zł.

Były minister odpowiedzialny za górnictwo dzieli się tragicznymi wspomnieniami

- Zobaczyłem przerażający widok... cała rodzina karczmarza, którą znałem, leżała zamordowana na drabiniastym wozie przygotowanym do wywiezienia.  Obok byli liczni niemieccy żołnierze. To straszne przeżycie – wspomina w swej książce Zdzisław Doszla.

Od czwartku pilne roboty naprawcze DTŚ w Świętochłowicach

W związku z koniecznością wykonania pilnych robót zabezpieczających i naprawczych w ciągu jezdni północnej Drogowej Trasy Średnicowej (drogi wojewódzkiej nr 902) w Świętochłowicach kierowcy mogą spodziewać się tam od czwartku znacznych utrudnień - przekazał w środę wieczorem świętochłowicki magistrat.

Operator EC w Będzinie wystąpi do URE o rozstrzygnięcie sporu z Tauronem Ciepło

Operator elektrociepłowni w Będzinie, spółka EC Zagłębie Dąbrowskie (ECZD), zapowiedział wystąpienie do Prezesa URE o rozstrzygnięcie sporu dot. warunków dalszej współpracy ze spółką Tauron Ciepło oraz o wydanie postanowienia tymczasowego dot. zasad dostaw ciepła na czas tego postępowania.