Znikają miejsca pracy w europejskim przemyśle motoryzacyjnym, kryzys ogarnia też Polskę

1747036751 2147963013

fot: freepik.com

Transformacja motoryzacji jest nieunikniona

fot: freepik.com

Słaby popyt, wysokie koszty, a także niepewność dot. regulacji sprawiają, że liczba miejsc pracy w europejskim przemyśle motoryzacyjnym stopniała w ciągu 2 lat o ponad 100 tys. - wskazał w rozmowie z PAP szef stowarzyszenia producentów części Tomasz Bęben. Kryzys ogarnął również polskie zakłady.

- W ciągu zaledwie dwóch lat europejskie firmy ogłosiły redukcję 104 tysięcy miejsc pracy, co oznacza średnio ponad 140 zwolnień dziennie. Skala tych cięć przewyższa nawet najtrudniejsze momenty pandemii COVID-19 i jasno pokazuje, że europejski łańcuch dostaw motoryzacji przechodzi strukturalny reset, na który polityka publiczna wciąż nie znajduje odpowiedzi - wskazał w rozmowie z PAP prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) Tomasz Bęben.

Bęben podkreślił, że obecna sytuacja to nie chwilowe spowolnienie ani korekta cyklu, lecz systemowy kryzys, napędzany jednocześnie słabym popytem, presją kosztową, wysokimi cenami energii oraz narastającą niepewnością regulacyjną.

- Dla tysięcy wyspecjalizowanych, innowacyjnych i lokalnie zakorzenionych firm oznacza to realną walkę o przetrwanie. Polska - jako jedno z największych centrów produkcyjnych części motoryzacyjnych w UE nie jest niestety odizolowana od tych procesów - stwierdził Bęben.

Prezes SDCM zwrócił uwagę, że kryzys odczuwają zwłaszcza te zakłady produkcyjne w naszym kraju, które wytwarzają części i komponenty. Według danych GUS, kondycja finansowa polskiego sektora przemysłu motoryzacyjnego uległa znacznemu pogorszeniu. Po II kwartale 2025 r. wskaźnik rentowności dla przedsiębiorstw z branży był ujemny i wyniósł - 15 proc., podczas gdy w analogicznym okresie 2024 r. osiągnął - 6 proc. Pokazuje to istotne pogłębienie strat rok do roku.

- Nie ma jeszcze zagregowanych danych statystycznych dotyczących skali redukcji zatrudnienia w polskich fabrykach producentów części, komponentów oraz pojazdów, ale znamienne są liczne doniesienia publikowane w drugiej połowie 2025 r. o planowanych redukcjach etatów w koncernach takich jak: Bosch, ZF, Schaeffler czy Stellantis. Zakłady tych firm zlokalizowane są także w Polsce“ - przypomniał Bęben.

Dodatkowym symptomem pogarszającej się sytuacji były czasowe wstrzymania linii produkcyjnych ogłaszane przez wiele firm.

- Nasz kraj jest jednym z filarów europejskiego łańcucha dostaw części motoryzacyjnych, dlatego odczujemy ten kryzys szczególnie silnie. Mówię nie tylko o ryzyku redukcji zatrudnienia, ale też o trwałej utracie zdolności produkcyjnych, know-how i inwestycji, które przez lata budowały konkurencyjność naszej gospodarki - podkreślił ekspert.

Bęben zwrócił uwagę, że fabryki produkujące komponenty i systemy dla europejskich producentów pojazdów, to często wysoko wyspecjalizowane zakłady. - Ich odtworzenie w innym miejscu byłoby niezmiernie trudne. Jeśli więc dziś znikną z rynku, nie wrócą nań w kolejnych cyklach koniunkturalnych - podkreślił.

Ekspert zaznaczył, że choć transformacja motoryzacji jest nieunikniona, to jednak bez równoległej polityki wzmacniania konkurencyjności europejskiego i polskiego przemysłu staje się ona procesem nie modernizacyjnym, lecz destrukcyjnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Otwarci na technologie przyszłości, górnictwa się nie wyrzekli

- Nowoczesne górnictwo również może być przestrzenią dla zaawansowanych technologii. Jako Instytut Techniki Górniczej Komach doskonale wiemy, że transformacja nie oznacza konieczności odrzucenia dotychczasowego dorobku – wskazuje dr hab. inż. Dariusz Prostański, dyrektor Instytutu Techniki Górniczej KOMAG.