Olimpiada: Złota Lampka Górnicza pozostawała niemal do samego końca finałowej rozgrywki w zasięgu wszystkich jej uczestników

fot: Kajetan Berezowski

Uradowany Łukasz Kolarczyk, zwycięzca górniczej olimpiady, w towarzystwie zaproszonych gości i organizatorów, tuż po odebraniu wywalczonego trofeum

fot: Kajetan Berezowski

+4 Zobacz galerię

Galeria
(7 zdjęć)

Sprawdziły się nasze typy. Łukasz Kolarczyk, uczeń piątej klasy Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku, został laureatem tegorocznej XIV Olimpiady Wiedzy Górniczej. Jej finał rozegrano 20 marca br. właśnie w ZST w Rybniku.

- Bardzo się cieszę, bo nauki miałem w ostatnim czasie sporo. Za tydzień podchodzę do egzaminu zawodowego, a następnie czeka mnie matura. Nauki więc będzie nadal dużo. Powiem, że bardzo chciałem wygrać tę olimpiadę. W tamtym roku się nie udało, zająłem drugie miejsce. Dopiąłem więc swego – powiedział uszczęśliwiony zwycięzca.

Teraz jego marzeniem jest podjęcie studiów na Wydziale Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej w Gliwicach, ale myśli również o rozpoczęciu pracy zawodowej.

- Być może pójdę na studia zaoczne i będę równocześnie pracować. Chciałbym się usamodzielnić. A co do kopalni, to pewnie wybiorę Knurów –Szczygłowice, i nie chodzi mi tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o dojazd. Ta kopalnia jest po prostu blisko miejsca, w którym mieszkam – powiedział nam Łukasz Kolarczyk.

Tegoroczny zwycięzca górniczej olimpiady przygotowywał się pod kierunkiem Alicji Mańki.

Dodał również, że jego rodzina ma górnicze korzenie i stąd zainteresowanie pracą w górnictwie, a ojciec pracuje w ruchu Knurów, jest zatem szansa, że dojeżdżać będą wspólnie.

O tym, kto zdobędzie drugie miejsce zadecydować musiała dogrywka. Na sześć postawionych pytań tylko jedna odpowiedź była trafna. Udzielił jej Łukasz Pankiewicz z Zespołu Szkół nr 1. Im Bolesława Krupińskiego w Lubinie, którego przygotowała do olimpiady Elwira Waczur. Na trzecim miejscu uplasował się Filip Morciński, reprezentant Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Ornontowicach wraz ze swym nauczycielem Jerzym Krząkalą.

Poziom tegorocznego finału był dość wyrównany i na dobrą sprawę do ostatniej serii pytań olimpijskie trofeum – Złota Lampka Górnicza, pozostawała w zasięgu wszystkich uczestników rywalizacji. Niestety, któryś raz z rzędu stres okazał się górą do tego nawet stopnia, że jeden z finalistów pomylił kombajn z przenośnikiem. Tu warto dodać, że Łukasz Kolarczyk mógł wygrać w cuglach z ośmioma punktami na koncie, ale nie potrafił odpowiedzieć prawidłowo na dość proste zdawałoby się pytanie dotyczące pierwszych objawów zatrucia tlenkiem węgla. Ostatecznie nie otrzymał za to pytanie żadnych punktów i o wyłonieniu zwycięzcy zadecydowały punkty zebrane w eliminacjach. Łukasz Kolarczyk zebrał ich aż 40. Łukasz Pankiewicz, Filip Morciński i Kamil Kostka też zebrali w finale po 6 punktów, ale eliminacje zakończyli z 33 punktami i stąd właśnie wzięła się konieczność przeprowadzenia dogrywki.

Łukasz Pankiewicz, reprezentujący górnictwo miedziowe, bardzo cieszył się z zajęcia drugiego miejsca. W końcu przybył na Śląsk, gdzie eksploatuje się węgiel i kształci w tym właśnie kierunku.

- To potwierdza, że potrafimy kształcić w bardzo szerokim zakresie, choć geologię mamy jedną i tę samą – podsumowała Elwira Waczur.

Mikołaj Rej - reprezentant Zespołu Szkół Miedziowego Centrum Kształcenia Kadr w Lubinie i Wojciech Gawłowski z Technikum nr 1 w Zespole Szkół im. Jana Wyżykowskiego w Głogowie zajęli ostatecznie 5. i 6. miejsce.

- Wszyscy oni naprawdę prezentują dużą wiedzę, ale konieczność udzielania ustnych odpowiedzi w obecności zaproszonych gości paraliżuje ich do tego stopnia, że często nie potrafią ze zrozumieniem przeczytać pytań i logicznie na nie odpowiedzieć. Być może trzeba będzie w przyszłości zmienić regulamin olimpiady i finał rozegrać na zasadzie testu, na wzór Studenckiego Konkursu Wiedzy Górniczej odbywającego się w ramach Szkoły Eksploatacji Podziemnej – skomentował dr hab. Jan Kania, który przewodniczył olimpijskiemu jury.

Olimpijczycy – co warto podkreślić – zwolnieni są z części ustnej egzaminu zawodowego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileusz Kolei Śląskich: 15 lat – inny świat

Kiedy 1 października 2011 roku pierwszy pociąg Kolei Śląskich wyjechał na tory, przewoźnik dysponował łącznie 11 składami i obsługiwał dwie linie – z Gliwic do Częstochowy oraz z Katowic w kierunku Wisły. Dziś pociągi Kolei Śląskich jeżdżą na 24 liniach. Półtorej dekady wystarczyło, by przewiozły 253 mln pasażerów, siedmiokrotność populacji Polski.

Czy bezpieczna transformacja górnictwa potrzebuje specustawy?

Można bardzo sprawnie zarządzać poszczególnymi spółkami, a jednocześnie nieefektywnie zarządzać całym procesem transformacji. Efektywność jednej kopalni i bezpieczeństwo energetyczne całego państwa to nie zawsze ten sam rachunek - podkreśla Marian Zmarzły, wiceminister energii.

Ceny węgla rosną jak szalone, a będzie jeszcze drożej

- W ostatnich latach czynniki geopolityczne są największym impulsem do gwałtownych zmian cen surowców energetycznych – wskazuje prof. Zbigniew Grudziński.

Przygotowują się do uruchomienia złoża

Grupa Azoty Siarkopol prowadzi przygotowania do inwestycji związanej z eksploatacją złoża siarki Rudniki - poinformowało Ministerstwo Aktywów Państwowych. Trwa procedura uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, poprzedzająca ewentualne ubieganie się o koncesję wydobywczą.