Zmiany w OFE zniszczyły zaufanie do państwa

1438060262 gora marek wikimiedia grycuk adrian

fot: Wikimedia/Adrian Grycuk

- Rzekoma reforma OFE z zeszłego roku nie była reformą, bo to implikowałoby jakąś zmianę na lepsze, tylko przeksięgowaniem długookresowych zobowiązań wobec emerytów z jednego miejsca w drugie i nic ponad to - uważa prof. Marek Góra z SGH

fot: Wikimedia/Adrian Grycuk

Przesunięcie środków z OFE do ZUS, jakiego rząd dokonał w zeszłym roku, było zniszczeniem zaufania do powszechnego systemu emerytalnego i w ogóle instytucji państwa. Naprawienie tej szkody zabierze lata - mówi współtwórca systemu emerytalnego z 1999 r., prof. Marek Góra z SGH.

Podkreśla jednocześnie, że "dzisiejsi 20-30-latkowie muszą się mentalnie przygotować na pracę do 75. roku życia, i to niezależnie od tego, co im dzisiaj politycy wmawiają. Oni nie mają w tej sprawie żadnej mocy sprawczej".

Ocenia też, że "paradoksalnie" przyszłość systemu emerytalnego w perspektywie nie wydaje mu się zła. Jego zdaniem istotne elementy systemu emerytalnego nie zostały bowiem zniszczone.

- W 1999 r. udało się przekształcić część systemu zarządzaną przez ZUS w taki sposób, że chroni ona interesy pracujących w podobny sposób jak OFE. Przypomnę, że interesem pracujących jest to, by nie rosły składki emerytalne, co umożliwia wzrost płac netto. Przypomnijmy, że celem reformy emerytalnej było: (1) zatrzymanie wzrostu obciążenia pracujących, (2) przesunięcie środków emerytalnych do osób bardzo starych (80+). Oba cele udaje się realizować. Oby nie zostało to zaprzepaszczone - stwierdził.

Rok temu z końcem lipca upływał czas na decyzję, czy nadal chce się przekazywać część składki do OFE, czy też jej całość ma trafiać do ZUS. Zgodnie z wprowadzonymi przez rząd zmianami w systemie emerytalnym wcześniej OFE przekazały do ZUS aktywa o wartości 153,15 mld zł (głównie w postaci obligacji skarbowych i obligacji gwarantowanych przez Skarb Państwa), co stanowiło 51,5 proc. zasobów OFE. Środki te zostały przeksięgowane na subkonta w ZUS.

- Można dyskutować o tym, czy sama zmiana miała jakieś podstawy czy nie - ja uważam, że była niedobra - natomiast, jeżeli chodzi o sposób przeprowadzenia tej operacji i zatopienie jej w czarnym PR, to były to działania zabójcze w ogóle dla myślenia o przyszłości, zaufania do instytucji publicznych. To trzeba będzie odpracowywać dziesiątki lat - ocenił Góra, który był jednym z twórców nowego powszechnego sytemu emerytalnego, który w 1999 r. zastąpił w Polsce w całości stary system.

Jak wskazał, "OFE jest/było jedynie częścią nowego powszechnego sytemu emerytalnego wprowadzonego w Polsce w 1999 r.".

- Chociaż część systemu zarządzana przez ZUS działa z perspektywy uczestników tak samo jak ta zarządzana przez PTE, to jednak OFE stanowiły najbardziej rozpoznawalną jego część - uważa. Co gorsza - jak ocenił - choć ludzie utracili zaufanie do powszechnego systemu emerytalnego, to wcale nie przełożyło się to na ich większą skłonność do samodzielnego oszczędzania na starość.

- Zniechęcono bowiem ludzi także do innych form współpracy z państwem. Ludzie nie zaczęli sami więcej oszczędzać między innymi dlatego, że (nie mają poczucia), że ich oszczędności będą bezpieczne nawet wtedy, gdy będą odkładane w dodatkowych programach emerytalnych. A wszystkie te szkody poczyniono dla krótkotrwałej korzyści politycznej - dodał Góra.

- A w horyzoncie emerytalnym przesunięcie środków z OFE do ZUS - wbrew argumentacji polityków - nie poprawia sytuacji finansów publicznych - dowodził.

Ekspert sprzeciwił się też nazywaniu zeszłorocznych zmian w systemie emerytalnym "reformą".

- Rzekoma reforma OFE z zeszłego roku nie była reformą, bo to implikowałoby jakąś zmianę na lepsze, tylko przeksięgowaniem długookresowych zobowiązań wobec emerytów z jednego miejsca w drugie i nic ponad to. Po prostu minister finansów ułatwił sobie w ten sposób życie. Moim zdaniem to było daleko idące nieporozumienie. Poprzednia proporcja podziału składki w powszechnym systemie emerytalnym pozwalała na dywersyfikację ryzyka w tym systemie, co było korzystne dla przyszłych emerytów. Dywersyfikacja służy lepszemu zarządzaniu ryzykiem, bo dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy lepsze emerytury da ZUS czy fundusze - ocenił Góra.

Według ekonomisty choć zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu jest niewątpliwie plusem dla finansów publicznych, to nastąpiło ono wskutek "triku księgowego", a same zobowiązania wcale nie zmalały.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Do UOKiK trafiła aktualizacja wniosku dotyczącego wsparcia górnictwa węgla kamiennego

Resort energii przekazał do UOKiK aktualizację wniosku notyfikacyjnego dotyczącego wsparcia górnictwa węgla kamiennego na podstawie znowelizowanej ustawy górniczej, która trafi następnie do KE. Osobno procedowany ma być wniosek dot. mechanizmu tzw. dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych.

ARP uruchomi 150 mln zł preferencyjnych pożyczek. Na co? Na cyfryzację i zieloną transformację

Agencja Rozwoju Przemysłu uruchomi 150 mln zł preferencyjnych pożyczek na cyfrową i zieloną transformację przedsiębiorstw. Finansowanie będzie dostępne w ramach programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027 - poinformowała ARP.

Sejmik wojewódzki zaapelował do rządu o ponowną analizę budowy Szlaku Staropolskiego

Radni województwa śląskiego przegłosowali apel, by rząd i resort infrastruktury ponownie przeanalizowały zasadność budowy drogi ekspresowej S46 Opole - Częstochowa - Kielce, którego nie ma w Rządowym Programie Budowy Dróg i Autostrad.

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku.