Zmiany klimatyczne naturalnym procesem
- W oparciu o badania naukowe udowodniono, że zmiany klimatyczne były i będą, a wpływ człowieka na te zjawiska jest raczej niewielki. Nie należy oczywiście pomijać problemu emisji dwutlenku węgla. Jeśli jednak pakiet klimatyczny zostałby wprowadzony w kształcie proponowanym przez Brukselę, to byłaby to dla Polski prawdziwa klęska. Stalibyśmy się krajem pozbawionym źródeł energetycznych. Ponad 90 proc. energii produkowane jest w Polsce z węgla brunatnego i kamiennego, co daje nam doskonałą pozycję, jeśli chodzi o niezależność energetyczną.
Polska w ramach podziału emisji na poszczególne kraje otrzymała limit 208,5 mln ton rocznie w latach 2008–2012, co jest niższe od poziomu z 2007 r. o około 80 mln ton. Obecnie cena wyemitowania dodatkowej tony CO2 wynosi 40 euro. Szacuje się, że do 2012 r. cena jednej tony może dojść do stu euro.
Zatwierdzenie tego planu musi oznaczać dla naszego kraju koszty rzędu 32 mln zł za emisję dodatkowych ton CO2 do 2012 r. W trakcie zatwierdzenia Polskiego Programu Rozdziału emisji dwutlenku węgla na poszczególne sektory gospodarki Komisja Europejska chce nam jeszcze obniżyć poziom emisji o kolejne 1,5 mln ton. Obniżenie limitów już oznacza redukcję produkcji we wszystkich dziedzinach gospodarki. Zmniejszenie produkcji spowoduje wzrost cen oraz zwolnienie tempa wzrostu gospodarki.
Współczesne ocieplenie jest zdaniem wielu wybitnych światowych autorytetów naukowych – astrofizyków, oceanografów, meteorologów, geologów, glacjologów i hydrologów – naturalnym procesem wywołanym przez zmniejszającą się geometrię obiegu Ziemi wokół Słońca. Bardzo ważną rolę odgrywają zmiany aktywności Słońca w cyklu 11–12 letnim. Para wodna jest najważniejszym gazem odpowiadającym za efekt cieplarnianym. Według różnych ośrodków badawczych od 70 do 96 proc.
Obecni decydenci w Unii Europejskiej podejmują swe decyzje odnośnie do ograniczeń emisji dwutlenku węgla jedynie w oparciu o dane dotyczące emisji danego gazu związane z czynnikiem ludzkim. Tymczasem naukowcy udowodnili, że działalność człowieka to zaledwie 4 proc. całkowitej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Proponowane przez Brukselę dyrektywy spowodują, że za kilka już lat możemy mieć w kraju sytuację wręcz dramatyczną, ponieważ nie będzie nas stać na modernizację elektrowni i płacenie ogromnych kwot za zezwolenia na emisję dwutlenku węgla. Polska delegacja 10 grudnia 1997 r. zgodziła się na sześcioprocentową redukcję CO2. Tymczasem Polska z różnych względów już obniżyła emisję CO2 w stosunku do 1990 r. – bazowego w przyjętym w Protokole z Kyoto – o około 25 proc.