Zły czwartek dla złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złoty nieznacznie umacnia się w relacji do dolara i funta...

fot: Andrzej Bęben/ARC

W trakcie czwartkowego(16 stycznia) handlu nasza waluta straciła na wartości i ok. godz. 16.15 za euro płacono 4,16 zł, a za dolara 4,05 zł. Analitycy wskazują, że w najbliższych dniach złoty nadal może tracić na wartości.

- Czwartkowa sesja przyniosła osłabienie złotego zarówno do euro, jak i do dolara. Polska waluta traciła systematycznie na wartości od otwarcia sesji, docierając w okolice 4,17 zł za euro i 3,0673 ł za dolara - powiedziała PAP główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

Dodała, że inwestorzy czekali na popołudniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, tj. liczbę nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych, gdyż jak mówiła, ostateczne szacunki grudniowej inflacji w strefie euro oraz dane inflacyjne w USA odeszły na drugi plan.

- Amerykańskie dane są coraz bardziej i uważniej śledzone przed zbliżającym się posiedzeniem Fedu. O ile po publikacji słabszych od prognoz +non-farm payrolls+ większość uczestników rynków finansowych uważała, że do kolejnego kroku ograniczającego program QE3 (skupu aktywów przez Fed - PAP) nie dojdzie już w styczniu, o tyle późniejsze dobre dane z amerykańskiej gospodarki, tudzież wypowiedzi przedstawicieli Fedu, zaczęły poglądy te zmieniać - wskazała ekonomistka. - Dzisiejsze dane z rynku pracy okazały się zbliżone do oczekiwań analityków, dlatego przedpołudniowe napięcie nieco zmalało, popychając w górę parę euro/dolar, co pozwoliło nieznacznie odetchnąć także polskiej walucie. Kurs euro/złoty znalazł się po publikacji liczby nowych podań o zasiłek w USA w okolicach 4,1660, zaś kurs dolar/złoty w okolicach 3,0550 - dodała.

W czwartek Departament Pracy USA poinformował, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu spadła w tym kraju o 2 tys. wobec poprzedniego tygodnia i wyniosła 326 tys. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się, że liczba nowych bezrobotnych wyniesie 328 tys.

Z danych wynika też, że liczba bezrobotnych kontynuujących pobieranie zasiłku wyniosła 3,030 mln w tygodniu, który skończył się 4 stycznia. Tutaj analitycy spodziewali się 2,850 mln osób.

Analityk TMS Brokers Szymon Zajkowski powiedział PAP, że w kolejnych dniach nasza waluta może nadal lekko tracić na wartości, głównie względem amerykańskiego dolara.

- Amerykańską walutę będą wspierały coraz lepsze dane z gospodarki - wskazał.

W opinii analityka cały bieżący rok będzie należał do dolara.

- Nawet w kolejnych miesiącach, jeśli dane zaczną zaskakiwać in plus, to oczekujemy intensyfikacji wychodzenia z luzowania ilościowego prowadzonego przez Fed, a co za tym idzie spadków na eurodolarze i wzrostów na dolar/złoty. Natomiast w kontekście pary euro/złoty uważamy, że złoty powinien pozostawać relatywnie stabilny z delikatną tendencją do aprecjacji przy niskiej zmienności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błędem było odejście od dotowania górnictwa

Jak nie dopuścić do upadku spółek węglowych i czy podwyższać ceny węgla energetycznego. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 19 września 1996 r.

Raport: Kryzys w Cieśninie Ormuz wstrząsa rynkiem energii

Blokada kluczowych szlaków na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy i gazu, uderzając w domowe budżety oraz przemysł - zauważyli analitycy Allianz Trade. Jak dodali, choć rynek ropy ma szansę na stabilizację i spadki cen w IV kwartale 2026.r, to ceny gazu w Europie pozostaną pod presją.

Ekspertka: Wyższe ceny ropy w kontraktach spotowych nie muszą przełożyć się na stacje

Nawet jeśli kupowana teraz przez Orlen ropa w kontraktach spotowych będzie droższa niż ta w umowach długoterminowych, to nie musi to wpłynąć na ceny paliw na stacjach - wskazała w rozmowie z PAP analityczka biura Reflex Urszula Cieślak. Zwróciła uwagę, że taka sytuacja może ograniczyć marżę Orlenu.

Balczun: Negocjacje ws. budowy fabryki elektryków w Polsce mogą zamknąć się w najbliższych tygodniach

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun spodziewa się, że negocjacje z tajwańskim Foxconn ws. budowy fabryki aut elektrycznych i półprzewodników w Polsce zakończą się w najbliższych tygodniach. Dodał, że liczy, iż wiosną przyszłego roku wbita zostanie "pierwsza łopata" pod jej budowę.