Złoty zyskał na wartości, ale...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska waluta zyskała w środę (17 lipca) na wartości. Zdaniem analityków był te efekt pozytywnych danych z polskiej gospodarki oraz wystąpienia szefa Rezerwy Federalnej. Ok. godz. 17 euro kosztowało 4,24 zł, dolar 3,24 zł, a szwajcarski frank 3,43 zł.

W środę rano euro wyceniano na 4,25 zł, dolara na 3,24 zł, za franka na 3,45 zł.

Analityk X-Trade Brokers Daniel Kostecki wskazał, że w środę złoty kontynuuje trend aprecjacyjny względem dolara oraz euro.

Kostecki dodał, że tego dnia kalendarz makroekonomiczny ponownie obfitował w dużą ilość danych z naszej gospodarki - m.in. GUS podał dane za czerwiec dotyczące produkcji przemysłowej, która wzrosła o 3 proc. rok do roku i o 2,8 proc. miesiąc do miesiąca.

- Ogólnie wymowa dzisiejszych publikacji jest dość pozytywna. Wydarzeniem dnia dla rynków była jednak publikacja treści wystąpienia szefa Fed Bena Bernanke w Kongresie USA - stwierdził.

W środę o godz. 16 przed Kongresem USA wystąpił prezes Fed Ben Bernanke. Powiedział, że przyszłość programu luzowania ilościowego (QE3) jest zależna od warunków panujących w amerykańskiej gospodarce, a bank centralny jest gotowy zarówno na zmniejszenie, jak i zwiększenie tempa skupu obligacji.

Krzysztof Stępień z Opery TFI powiedział PAP, że na fali optymizmu, jaki pojawił się w ostatnich dwóch tygodniach na globalnych rynkach finansowych złoty zaczął mocniej zyskiwać, ale istnieje duże ryzyko, że jest to tymczasowe zjawisko.

- Obawy budzą przede wszystkim perspektywa spadku wartości euro związana z pojawiającymi się sygnałami, że Grecja będzie potrzebować kolejnych miliardów euro, by uniknąć bankructwa, oraz oczekiwanym ograniczeniem skupu aktywów w Ameryce; to zwiększa zainteresowanie dolarem - wskazał.

Dodał, że złoty jest postrzegany przez pryzmat euro i dlatego kondycja naszej gospodarki jest mocno powiązana z rozwojem koniunktury w eurolandzie.

- Dodatkowo złotemu szkodzić będzie nowelizacja budżetu i zawieszenie progu ostrożnościowego 50 proc. PKB dla długu publicznego. To sygnał, że władze, kierując się doraźnymi potrzebami, są w stanie zmienić reguły gry fiskalnej, a to ogranicza bezpieczeństwo inwestowania w polską walutę, czy obligacje - stwierdził Stępień.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.