Złoty: zyskał do dolara, stracił do euro i funta

fot: Andrzej Bęben/ARC

USD/PLN powinien powrócić w okolice poziomu 4,0

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piątek (30 grudnia) złoty zyskała do dolara, lekko stracił do euro, funta i franka szwajcarskiego. Ok. godz. 17.20 euro kosztowało 4,41 zł, dolar - 4,17 zł, funt - 5,15 zł, a frank szwajcarski - 4,11 zł. "Ostatnia sesja tego roku przyniosła mieszane zachowanie złotego wobec zagranicznych dewiz" - ocenił w swoim komentarzu analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.

"PLN zyskiwał wobec dolara czy brytyjskiego funta, równocześnie lekko tracąc w relacji do CHF czy EUR. Było to w dużej mierze wynikiem zachowania rynku bazowego, gdzie w trakcie nocnego handlu EUR/USD, dość niespodziewanie, wyznaczył najwyższe poziomy od 14 grudnia".

Ryczko zwrócił uwagę na piątkowe dane dotyczące szybkiego szacunku inflacji CPI za grudzień.

"Rynek spodziewał się odczytu na poziomie 0,5 proc. r/r, podczas gdy publikacja wypadła na poziomie 0,8 proc. r/r, wyraźnie przebijając prognozy. W konsekwencji możemy wiec zakładać, iż w pierwszych miesiącach 2017 r. będziemy obserwować wyraźny wzrost inflacji, co może przynieść dyskusję nt. ewentualnego przyspieszenia podwyżek stóp procentowych ze strony RPP".

Analityk DM mBank Rafał Sadoch uznał piątkową sesję za dobrą dla polskiej waluty ze względu na spadek notowań pary USDPLN spowodowany publikacją słabszych od oczekiwań danych na temat koniunktury gospodarczej w rejonie Chicago.

"Patrząc na cały 2016 rok, to nie należał on jednak do udanych dla polskiej waluty, gdyż przez jego większość notowania EURPLN kształtowały się wyraźnie powyżej poziomu z początku roku, a i średnioroczny kurs jest sporo wyższy wobec tego z 2015 roku. Choć polska waluta w średnim i dłuższym horyzoncie posiada aprecjacyjną tendencję, to zachowanie złotego w najbliższych tygodniach zależeć będzie jednak głównie od decyzji agencji ratingowych zaplanowanych na 13 stycznia".

Sadoch podkreślił, że ocena wiarygodności kredytowej jest jednym z elementów, które posiada największe znaczenie dla notowań waluty. "Jeśli faktycznie doszłoby do obniżenia ratingu przez Fitch lub Moody`s, tak jak przed rokiem zrobiła to agencja S&P, notowania EURPLN mogłyby dobić w okolice 4.50, w przeciwnym razie, korzystne dla wizerunku Polski utrzymanie ratingów, mogłoby sprowadzić notowania złotego w okolice 4.30".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.