Złoty umocnił się przed weekendem

Złoty zyskał w piątek (11 września) względem głównych walut, szczególnie wobec dolara i franka szwajcarskiego. Analitycy ostrzegają jednak przed dużą zmiennością rynku walut w przyszłym tygodniu. Ok. godz. 17.30 euro kosztowało 4,20 zł, dolar 3,71 zł, a frank 3,81 zł.

Analityk Domu Maklerskiego BOŚ Konrad Ryczko, zwrócił uwagę na silne wzmocnienie polskiej waluty do franka szwajcarskiego.

- W trakcie piątkowej sesji obserwowaliśmy umocnienie polskiej waluty wobec większości dewiz, w tym ok. 0,6 proc. wzrost wartości w relacji do franka szwajcarskiego. Było to przede wszystkim pochodną zniżki wyceny franka na szerokim rynku - podkreślił analityk DM BOŚ Konrad Ryczko.

Zdaniem Kamila Maliszewskiego z Domu Maklerskiego mBanku, słabość szwajcarskiej waluty wynika z działań Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB).

- SNB zależy na kontynuacji tego trendu, aby poprawić konkurencyjność szwajcarskiego eksportu, stąd też ciągła obecność na rynku i sprzedawanie CHF, które widoczne jest w danych o wielkości rezerw zgromadzonych na rachunkach Banku Szwajcarii. Kurs franka zrealizował dziś praktycznie nasz cel z ubiegłego tygodnia i wydaje się, że przełamanie okolic 3.80 jest obecnie już tylko kwestią czasu - uważa Maliszewski. Jak dodał, kluczowe dla kursu franka będzie najbliższe posiedzenie SNB, które odbędzie się w czwartek.

Ekspert DM mBanku podkreślił też, że najbliższy czwartek będzie również ważny dla wartości dolara, ponieważ odbędzie się wtedy posiedzenie amerykańskiej rezerwy federalnej (FED). Według niego, inwestorzy z niecierpliwością oczekują na decyzje tej instytucji ws. stóp procentowych.

- Słaby w ostatnich dniach pozostaje amerykański dolar, co związane jest z coraz większą rezygnacją inwestorów oczekujących dotychczas na podwyżki stóp procentowych już we wrześniu. Można więc liczyć na to, że jeżeli FED pozostawi stopy bez zmian, to nie zobaczymy już większej fali osłabienia dolara. Kurs ten ciągle znajduje się w przedziale 3,70-3,80 zł i wydaje się, że powinien pozostać tam do przyszłego czwartku - uważa Maliszewski.

Maliszewski w swoim komentarzu był również spokojny o stabilność kursu złotówki do euro. Jego zdaniem, złoty może w przyszłym tygodniu nadal zyskiwać względem wspólnej waluty, a nawet dojść do 4,15 zł, "jeżeli tylko nie pojawią się kolejne niepokojące informację z Chin, które mogłyby pogorszyć sentyment do rynków wschodzących".

Analityk przestrzegał również przed innymi wydarzeniami, które w przyszłym tygodniu mogą mieć istotny wpływ na wartość polskiej waluty.

- Umocnienie złotego z ostatnich dni może cieszyć, jednak należy przygotować się, że przyszły tydzień przyniesie dużą zmienność na rynku i aprecjacja złotego może zostać chwilo zatrzymana. Opublikowanych zostanie wiele istotnych odczytów z polskiej gospodarki o inflacji, produkcji przemysłowej czy też sprzedaży detalicznej, jednak większe znaczenie powinny mieć wydarzenia na globalnych rynkach - podkreślił Maliszewski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ćwiczenia w spółce Rosomak: Jest gotowość na sytuacje kryzysowe

Na terenie firmy Rosomak odbyły się ćwiczenia obejmujące symulację incydentu z udziałem drona, którego scenariusz zakładał uderzenie w teren i budynek zakładu. Wzięli w nim udział przedstawiciele kilku jednostek zajmujących się na co dzień m.in. sytuacjami kryzysowymi.

Nowa era odstraszania. Polska uruchomi produkcję autonomicznych pocisków Barracuda

Autonomiczne rakietowe pociski manewrujące dalekiego zasięgu Barracuda-500M będą montowane i produkowane w Polsce. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (PGZ S.A.), Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 (WZL 2) oraz amerykańska firma Anduril Industries w poniedziałek, 6 lipca 2026 r., podpisały porozumienie w tej sprawie.

Będą zwolnienia grupowe w Walcowni Metali Dziedzice. Mają objąć prawie połowę załogi

Właściciel Walcowni Metali Dziedzice planuje zwolnienia grupowe w zakładzie. Mają dotyczyć 200 osób.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.