Złoty słabł

Podczas środowej (2 listopada) sesji złoty słabł w stosunku do głównych walut, co analitycy tłumaczą m.in. słabym odczytem indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego. Ok. Godz. 17 za euro trzeba było zapłacić 4,33 zł, za dolara 3,89 zł, za franka 4,01 zł, a za funta 4,79 zł.

Rafał Sadoch z DM mBanku zwraca uwagę, że "notowania polskiej waluty oddały w trakcie dzisiejszej sesji, całość poniedziałkowego, dość zaskakującego, umocnienia".

- Deprecjacja złotego jest wynikiem wzrostu awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych wskutek wzrostu obaw o wynik przyszłotygodniowych wyborów prezydenckich w USA. W ostatnich dniach niekorzystne dla Hillary Clinton doniesienia wskazały na rosnące w sondażach poparcie dla kontrowersyjnego Donalda Trampa, którego wybór na Prezydenta Stanów Zjednoczonych jest dużym czynnikiem niepewności, a tego rynki finansowe nie lubią - tłumaczy analityk mBanku.

Dodaje, że "złoty należał dziś do słabszych walut z regionu", a jego notowaniom "nie pomógł dzisiejszy odczyt PMI dla polskiego sektora przemysłowego w październiku, który wskutek zmniejszenia ilości nowych zamówień spadł do najniższego poziomu do prawie dwóch lat".

- Dane te są o tyle dużym zaskoczeniem, gdyż w Niemczech koniunktura w tym sektorze uległa poprawie. Wpisują się one w scenariusz wyhamowania dynamiki PKB w drugiej połowie roku. W perspektywie do końca tygodnia w dalszym ciągu oczekujemy testu poziomu 4.34-4.35 na parze EUR/PLN - komentuje Sadoch.

Konrad Ryczko z DM BOŚ także przyznaje, że "w trakcie środowej sesji obserwowaliśmy wyraźne spadki na wycenie polskiej waluty, która lokalnie traciła nawet 1 proc. wobec EUR czy GBP".

- Powodem odwrotu od PLN, jak i innych walut EM, było wyraźne pogorszenie się sentymentu na szerokim rynku. Inwestorzy uciekali od ryzyka (stąd transfery w kierunku CHF czy JPY) czego efektem były mocne spadki na europejskich parkietach czy zniżki cen kontraktów na ropę. Wraz z podbiciem sondaży D. Trumpa na rynek powróciło ryzyko związane ze zbliżającym się wyborami prezydenckimi w USA - stwierdza Ryczko.

- Dodatkowo w przypadku PLN byliśmy świadkami słabej publikacji przemysłowego indeksu PMI za październik, który wyniósł jedyne 50,2 pkt. wobec oczekiwanych 52,9 pkt. - dodaje analityk. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.