Złoty się umacnia

- Scenariusz deeskalacji konfliktu na Ukrainie rynek wycenił już w co najmniej 90 proc., a to sprawia, że z obecnych poziomów nie ma już jakiegoś dużego potencjału do umocnienia złotego - powiedział PAP Biznes główny ekonomista domu maklerskiego XTB, Przemysław Kwiecień. Jego zdaniem, na rynku długu sytuacja jest bardziej skomplikowana, a rentowności SPW w krótkim terminie nie wrócą do poziomów z początku marca.

- We wtorek głównym tematem są negocjacje rosyjsko-ukraińskie. Rynek, który od dwóch tygodni grał pod scenariusz deeskalacji, uzyskał w dniu dzisiejszym jego potwierdzenie. Pojawiły się jakieś konkretne informacje i można powiedzieć, że Rosja przegrała pod Kijowem, a chcąc zachować twarz będzie grać o Donbas. Rynek ocenia te informacje jako pierwszy krok zakończenia tematu wojny - powiedział PAP Biznes główny ekonomista domu maklerskiego XTB, Przemysław Kwiecień.

- Rosja drastycznie zmniejszy aktywność wojskową w pobliżu ukraińskiego Kijowa i Czernihowa - poinformował we wtorek na briefingu wiceminister obrony Rosji Aleksander Fomin po rozmowach dwustronnych w Stambule.

Rosyjski negocjator Władimir Miedinski powiedział, że rozmowy były konstruktywne, a przedstawiciele Ukrainy przedstawili jasne stanowisko, które zostanie przekazane do prezydenta Władimira Putina. Miedliński dodał, że spotkanie Putina z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim będzie możliwe po osiągnięciu porozumienia, a Rosja poczyni kroki ku deeskalacji militarnej i politycznej.

Ukraińscy negocjatorzy potwierdzili, że postępy w rozmowach są wystarczające, aby przeprowadzić spotkanie prezydenta Rosji Władimira Putina z ukraińskim przywódcą Wołodymyrem Zełenskim. Dodali, że rozmowy będą kontynuowane we wtorek wieczorem.

Zdaniem ekonomisty DM XTB, po tych informacjach mamy ewidentny powrót kapitału globalnego, co powoduje umacnianie PLN i wzrosty na rynku długu.

W ostatnich tygodniach optymizm było widać głównie na Wall Street, ale na złotym rynek był szarpany. Dzisiaj jednak mamy znaczące umocnienie złotego, rosną też ceny obligacji, więc mamy ewidentny powrót kapitału globalnego - powiedział Kwiecień.

Jego zdaniem, rynki od jakiegoś czasu wyceniały już scenariusz deeskalacji i w wielu przypadkach jest on już w rynkowych cenach.

- Zastanawiając się jak długo to potrwa, trzeba pamiętać o tym, że rynki w wielu przypadkach są na podobnych poziomach na jakich były przed początkiem agresji Rosji na Ukrainę lub nawet wyżej, jak to ma miejsce np. na giełdzie amerykańskiej. Ceny ropy spadły praktycznie do punktu wyjścia. PLN jeszcze wszystkich strat nie odrobił, ale dużo mu do tego nie brakuje - dodał ekonomista domu maklerskiego XTB.

- Moim zdaniem rynek, scenariusz deeskalacji konfliktu w co najmniej 90 proc. wycenił. To sprawia, że nie uważam, iż z obecnych poziomów jest jakiś duży potencjał do umacniania złotego. Pewnie krótkoterminowo jeszcze tak, jednak w dłuższym terminie wiele jest już w cenach - podsumował ekonomista XTB.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.