Złoty odrobił część strat

W trakcie wtorkowej (22 listopada) sesji polska waluta odrobiła część ostatnich strat, ale nie wynikało to z poprawy czynników krajowych lecz powrotu inwestorów do walut rynków wschodzących - zwraca uwagę analityk DM mBanku Kamil Maliszewski.

Około godz. 18.15 euro kosztowało 4,42 zł, dolar - 4,16 zł, frank szwajcarski - 4,12 zł, a funt - 5,17 zł.

- Wydaje się, że ostatnie dużo słabsze od prognoz dane z polskiej gospodarki na temat produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, sugerujące dalsze hamowanie dynamiki PKB w kierunku 2 proc. w końcówce 2016 roku, oraz ryzyko cięcia ratingu przez agencję Moody`s na początku 2017 roku są tymi elementami, które przemawiają za słabością polskiej waluty - dodał ekspert.

Jak podkreślił, wtorkowe odreagowanie na złotym wydaje się podyktowane tylko korektą ostatnich spadków.

- W dalszym ciągu spodziewamy się podejścia w kierunku 4,50 w przypadku pary EURPLN przed końcem roku. W perspektywie do końca tygodnia widzimy natomiast ryzyko wzrostu notowań pary EURPLN do poziomu 4,44 - prognozuje przedstawiciel DM mBanku.

Maliszewski wskazał, że patrząc na rynek dolara, widać obecnie bardzo silne wahania amerykańskiej waluty.

- Do końca tygodnia sytuacja powinna się uspokoić ze względu na Święto Dziękczynienia, w środę jednak możliwe jest dalsze umocnienie USD, ze względu na szereg publikacji z gospodarki USA. Scenariuszem bazowym na najbliższe tygodnie pozostaje natomiast atak na okolice 4,20 - ocenił.

Z kolei Konrad Ryczko z DM BOŚ wtorkową sesję nazwał próbą kontynuacji odreagowania na wycenie złotego. Zwrócił jednak uwagę, że ostatecznie na większości zestawień kursy powróciły blisko punktów odniesienia z poniedziałku.

- Ruch ten częściowo tłumaczyć można zachowaniem rynków bazowych, gdzie po lekkiej korekcie koszyk dolara znów umocnił się. Warto jednak wspomnieć, iż wzrosty udało się utrzymać na krajowym długu, gdzie rentowności papierów 10-letnich znalazły się poniżej bariery 3,5 proc. Teoretycznie wycenie FI mogą pomagać ostatnie słabsze odczyty makro, które mogą przynieść powrót spekulacji nt. ewentualnych cięć stóp przez Radę Polityki Pieniężnej. W szerszym ujęciu wydaje się, iż globalne ruchy w postaci umocnienia dolara i podbicia rentowności (przynajmniej do czasu wyraźnych deklaracji ze strony D. Trumpa) zostały chwilowo wyczerpane, co powinno utrzymać szanse na dalsze odreagowanie na złotym - podsumował w komentarzu Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.