Złoty na koniec I kw. 2024 r. umocni się do euro i dolara

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami głównych indeksów

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Na koniec I kw. 2024 r. złoty umocni się względem euro i dolara - wynika z prognozy PKO BP, opublikowanej w środę w Kwartalniku walutowym. Bank spodziewa się, że kurs euro wyniesie 4,30 zł, a dolara - 3,84 zł.

Oczekujemy dalszego wzmocnienia złotego w relacji do głównych walut, jednak w zdecydowanie mniejszej skali w porównaniu ze spektakularnym ostatnim kwartałem 2023 r. Aprecjację wspierać będą perspektywy silnego wzrostu polskiego PKB, w szczególności w porównaniu do krajów rozwiniętych oraz napływ funduszy związanych z Krajowym Planem Odbudowy - zauważył strateg PKO BP Andrzej Kiedrowicz w opublikowanym w środę Kwartalniku Walutowym. Publikacja została opracowana przez Biuro Strategii Rynkowych PKO BP.

Zdaniem Kiedrowicza polskiej walucie powinien sprzyjać także spadek rentowności obligacji skarbowych na rynkach bazowych wraz z rosnącymi oczekiwaniami na rozpoczęcie cykli luzowania pieniężnego w USA i strefie euro. Strateg PKO BP zastrzegł, że jednocześnie narastająca presja rynkowa na wznowienie obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, brak wyraźnego ożywienia gospodarczego w Europie i Chinach oraz osłabienie koniunktury w USA mogą wywołać wzrost awersji do ryzyka na rynkach finansowych i w konsekwencji ograniczyć przestrzeń do umocnienia złotego.

Prognozujemy, że na koniec I kw. 2024 r. złoty umocni się względem euro i dolara do poziomów odpowiednio 4,30 i 3,84 przy kursie EUR/USD 1,12 - wskazano w Kwartalniku Walutowym.

Kiedrowicz zwrócił uwagę, że koniunktura gospodarcza w Polsce poprawia się, począwszy od połowy ubiegłego roku. Zdaniem ekonomistów PKO BP, dynamika wzrostu PKB w ostatnim kwartale 2023 r. prawdopodobnie przekroczyła 2 proc., dzięki silniejszej konsumpcji oraz solidnym inwestycjom i eksportowi.

W bieżącym roku ożywienie będzie nabierać tempa i według naszych prognoz produkt krajowy brutto ma szanse urosnąć o blisko 4 proc., co powinno przyciągać zagraniczny kapitał inwestycyjny i tym samym sprzyjać umocnieniu polskiej waluty. Postępujący spadek inflacji prowadzi do wzrostu realnych stóp procentowych i w I kw. 2024 r. będą już one dodatnie, co w wyniku poprawy dyferencjału pomiędzy Polską a rynkami bazowymi skłania inwestorów do zawierania transakcji typu carry trade na złotym (lokowanie uzyskanej waluty o niskiej stopie procentowej w instrumenty o wyższej rentowności, nominowane w innej walucie - PAP) - prognozuje Andrzej Kiedrowicz.

Według niego nadwyżka na rachunku obrotów bieżących powinna przekroczyć na koniec 2023 r. roku 1 proc. PKB i utrzymać się powyżej tego poziomu również w 2024 r. Poprawa warunków wymiany handlowej, skutkująca lepszymi parametrami równowagi zewnętrznej będzie fundamentalnie wspierać złotego, ale barierę dla silniejszej aprecjacji stanowi negatywny wpływ mocnej waluty na rentowność eksportu, szczególnie w warunkach słabej koniunktury u europejskich partnerów handlowych - zauważył.

Mocny złoty stanowiący problem dla eksporterów przy spadku inflacji w okolice górnego ograniczenia celu inflacyjnego NBP, którego się spodziewamy w marcu lub kwietniu br., prawdopodobnie skłoni Radę Polityki Pieniężnej do wznowienia cyklu obniżek stóp procentowych, co zmniejszy napływ kapitału spekulacyjnego do polskich instrumentów dłużnych - ocenił strateg banku.

Przypomniał, że pod koniec 2023 r. wpłynęło do Polski 5 mld euro zaliczki z programu RePowerEU, a zapowiadane przez rząd zmiany legislacyjne, mające na celu wypełnienie tzw. kamieni milowych określonych w Krajowym Planie Odbudowy, otwierają drogę do wypłaty zawnioskowanej już transzy unijnych środków w wysokości 6,9 mld euro. Zdaniem stratega PKO BP trudno jest ocenić, czy waluta będzie wymieniana bezpośrednio na rynku czy w banku centralnym, jednak ez wątpienia otrzymane środki i perspektywa napływu kolejnych będą wspierać złotego, a co najmniej wpływać na jego notowania stabilizująco.

Spodziewamy się utrzymania pozytywnych nastrojów na globalnym rynku finansowym w związku z postępującą dezinflacją i dalszym spadkiem rynkowych stóp procentowych na rynkach bazowych pod wpływem narastających oczekiwań na rozpoczęcie cykli obniżek stóp procentowych w rozwiniętych gospodarkach. Zakładamy, że zarówno Fed jak i EBC rozpoczną łagodzenie polityki pieniężnej w I połowie 2024 r. z większym prawdopodobieństwem wcześniejszego startu po stronie amerykańskiego banku centralnego - dodano w prognozie PKO BP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.