Złoty mocniejszy po słowach prezesa EBC

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Macieja Bukowskiego przedstawione w środę propozycje prowadzą do nacjonalizacji środków z OFE, a to w przypadku osób, które mają przed sobą 45 lat pracy oznacza emerytury niższe o ok. 15 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska waluta umocniła się w czwartek po słowach prezesa EBC, który zasygnalizował możliwość użycia niekonwencjonalnych narzędzi polityki pieniężnej w strefie euro. W kolejnych dniach PLN może znaleźć się pod presją z uwagi m.in. na konflikt rosyjsko-ukraiński.

- Rano złoty lekko się osłabiał, ale po konferencji EBC, na której prezes poinformował o gotowości użycia niestandardowych instrumentów, doszło do osłabienia euro i umocnienia złotego. Rynek oczekuje, że będzie dodruk pieniądza w strefie euro - powiedział analityk walutowy z BGŻ Piotr Popławski.

Około godz. 14.40 złoty zaczął się umacniać w stosunku do euro z poziomu 4,1929, osiągając ok. 15.10 poziom 4,1818.

Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego (EBC) pozostawiła w czwartek podstawowe stopy procentowe bez zmian. Prezes EBC Mario Draghi poinformował na konferencji, że według EBC inflacja w strefie euro będzie niska przed wydłużony okres, po czym nastąpi jej stopniowy wzrost. Dodał, że bank jest jednomyślny co do użycia niekonwencjonalnych narzędzi polityki pieniężnej, jeśli zajdzie taka potrzeba, a Rada Prezesów EBC może podjąć działania w czerwcu, gdy pozna projekcję inflacji EBC.

Zdaniem dilera w kolejnych dniach złoty może ponownie znaleźć się pod presją pod wpływem konfliktu Rosja-Ukraina oraz słabszych danych z gospodarki. - Moim zdaniem temat Rosji będzie powoli wracał. Nie wierzę, że Rosja odpuści sprawę Ukrainy. Te napięcia powrócą. A jeżeli tak, to nikt nie będzie chciał zostać z ryzykownymi aktywami w portfelu na weekend - powiedział.

- Poza tym za słabszym złotym będą także przemawiać gorsze dane makro z gospodarki, czego zapowiedzią jest choćby ostatni odczyt wskaźnika PMI - dodał.

Wskaźnik PMI dla Polski w kwietniu 2014 roku spadł do 52,0 pkt z 54,0 pkt w marcu.

Po czwartkowej aukcji Ministerstwa Finansów popyt na rynku długu został tymczasowo zaspokojony. W kolejnych dniach obligacje powinny pozostać na obecnych poziomach jeśli chodzi o rentowności.

- Dziś był dzień aukcji. Podaż średniego rozmiaru, aukcja dobrze zaabsorbowana przez rynek. Wygląda na to, że tymczasowo popyt został zaspokojony i pomimo sygnałów z EBC rynek nie ma już chwilowo siły, żeby sięgnąć mocniejszych poziomów - powiedział diler SPW z BNP Paribas Sebastian Cichy. Jego zdaniem w kolejnych dniach powinniśmy pozostać na tych poziomach.

Ministerstwo Finansów sprzedało w czwartek obligacje za 5 mld 694,24 mln zł przy popycie 11 mld 347,24 mln zł, w tym WZ0119 za 1 mld 619,0 mln zł przy popycie 5 mld 540,0 mln zł oraz PS0719 za 4 mld 075,24 mln zł, przy popycie 5 mld 807,24 mln zł i rentowności 3,406 proc. Planowana łączna podaż wynosiła 3,0-5,0 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.

Miliard złotych z EBI na rozwój sztucznej inteligencji

Allegro uzyskało finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) w wysokości 1 mld zł na rozwój sztucznej inteligencji - poinformowała w poniedziałek platforma. Środki mają być przeznaczone m.in. na stworzenie centrum modeli uczenia maszynowego.

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.