Złoty lekko się umocnił

Złoty w środę skorzystał z poprawy nastrojów inwestorów na rynku i lekko zyskał wobec głównych walut, był też mocny względem walut rynków wschodzących. Ok. 17.30 za euro trzeba było zapłacić 4,33 zł, za dolara 3,85 zł, za franka 3,96 zł, a za funta 5,08 zł.

Analityk z DM BOŚ Konrad Ryczko wskazał, że trakcie środowego handlu obserwowaliśmy lekkie umocnienie polskiej waluty w ślad za nieznacznym odreagowaniem na większości zestawień powiązanych z rynkami wschodzącymi. Zauważył, że wzrosty o podobnej skali notował dziś m.in. rubel.

"Sama zmiana w przypadku zestawień nie przekraczała jednak 0,5 proc. Złoty najmocniej zyskiwał (0,45 proc.) wobec brytyjskiego funta, który kontynuował spadki na szerokim rynku po wczorajszych słabych danych makro. Warto ponadto wspomnieć o dalszych wzrostach rentowności krajowego długu, gdzie lokalne maksima wynoszą już 2,962 proc. Powodem przeceny obligacji są analogiczne ruchy na szerokim rynku, gdzie inwestorzy spekulują na temat ograniczonych możliwości stymulacyjnych ze strony kluczowych instytucji centralnych (EBC, BoJ)" - wyjaśnił Ryczko.

Jego zdaniem w dalszym ciągu kluczową kwestią dla rynkowego sentymentu pozostają perspektywy polityki monetarnej w USA. "Spadki na kontraktach na ropę i amerykańskie indeksy sugerują wzrost nerwowości i niepewności związanej ze zbyt szybkimi podwyżkami stóp. Scenariusz ten byłby negatywny również dla złotego" - ocenił.

Także analityk z DM mBanku Rafał Sadoch uważa, że lekki wzrost wartości złotego nastąpił wskutek poprawy nastrojów na rynku. Polska waluta pozostaje relatywnie silna do innych walut krajów z rynków wschodzących.

"Dziś w większym stopniu wobec dolara amerykańskiego umacniał się tylko południowoafrykański rand oraz chilijskie peso. Tak widać więc dzisiejsze słabsze od prognoz dane o podaży pieniądza M3 w sierpniu nie zaszkodziły złotemu" - zauważył Sadoch.

"Choć pozostajemy dość sceptyczni, jeśli chodzi o średnioterminowe perspektywy polskiej gospodarki i w kolejnych tygodniach spodziewamy się wzrostu notowań EUR/PLN w kierunku 4.40, to jednak złoty ma szansę umocnić się w perspektywie najbliższego tygodnia. Dokładnie w przyszłą środę Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych będzie podejmować decyzję ws. wysokości stóp procentowych. Część rynku spodziewa się podwyżki stóp procentowych, co wydaje się nam mało prawdopodobnym scenariuszem. Dalsze odkładanie w czasie zacieśnienia monetarnego w USA będzie oczywiście sprzyjać ryzykownym aktywom, do których zaliczana jest polska waluta" - tłumaczy analityk.

Według niego w perspektywie najbliższego tygodnia notowania złotego mogą zbliżyć się do 4,30 w przypadku pary EUR/PLN. Sadoch zwrócił ponadto uwagę, że w przyszły czwartek zakończy się posiedzenie Banku Japonii, po którym oczekiwane jest poluzowanie polityki pieniężnej. "Materializacja tego scenariusza również oddziaływałaby w kierunku dalszego wzrostu popytu na waluty z krajów z rynków wschodzących" - dodał. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wzrost cen energii i surowców może ograniczyć skalę poprawy w przemyśle

Wyższe ceny energii i surowców, które zostały wywołane przez wojnę w Zatoce Perskiej, uderzą w branże energochłonne, co może ograniczać skalę poprawy w całym przemyśle - napisali ekonomiści banku PKO BP w komentarzu do danych GUS.

Balczun: Grupa Azoty może w tym roku dostać wsparcie w formie dokapitalizowania

Grupa Azoty może otrzymać wsparcie w formie dokapitalizowania z Funduszu Inwestycji Kapitałowych - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Według niego ogłoszenie przez Komisję Europejską planu działań dla branży nawozowej poprawia warunki dla grupy.

Nowa struktura właścicielska Huty Częstochowa. Węglokoks i wojsko łączą siły

18 maja 2026 roku w Hucie Częstochowa podpisane zostały dokumenty kończące proces budowy docelowej struktury właścicielskiej spółki. Po uzyskaniu zgody Prezesa UOKiK oraz zamknięciu transakcji Agencja Mienia Wojskowego i WĘGLOKOKS obejmują udziały w Hucie Częstochowa.

Inflacja bazowa w kwietniu 2026 r. wzrosła do 3 proc.

W kwietniu 2026 r. inflacja bazowa, liczona po wyłączeniu cen żywności i energii, wyniosła 3 proc. - podał w poniedziałek Narodowy Bank Polski. W marcu było to 2,7 proc.