Złoty: inwestorzy czekają na dane o gospodarce

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

W czwartek (11 lipca) złoty był stabilny. Analitycy są zdania, że inwestorzy czekają m.in. na piątkowe dane GUS o polskiej gospodarce dotyczące PKB i inflacji. Ok. godz. 17.40 euro kosztowało 4,26 zł, dolar - 3,81 zł, frank szwajcarski - 3,92 zł, a funt - 4,94 zł.

Analityk domu maklerskiego mBanku Rafał Sadoch zauważył, że czwartek był kolejnym dniem, kiedy notowania złotego nie uległy znaczącym wahaniom. Za euro i dolara płaciliśmy podobnie, jak w środę, nieznacznie podrożał frank, ale o kilka groszy potaniał funt, co wynika z dalszego osłabienia brytyjskiej waluty.

- Cały obecny tydzień upłynął pod znakiem stabilizacji notowań polskiej waluty. Piątek może jednak zmienić ten obraz. Opublikowany bowiem zostanie szereg danych ze świata, jak i z polskiej gospodarki - zwrócił uwagę Sadoch.

Wskazał na dane GUS dotyczące wzrostu gospodarczego w drugim kwartale 2016 roku oraz lipcowe dane o inflacji. Zdaniem analityka szczególnie te pierwsze będą miały wpływ na notowania złotego.

- Z danych ze świata opublikowane zostaną natomiast te o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w Chinach, o PKB strefy euro, czy lipcowy wskaźnik sprzedaży detalicznej z USA. W przeciwieństwie do pierwszej części tygodnia kalendarium makroekonomiczne jest zatem dość bogate, co może wpłynąć na sentyment rynkowy, który od tygodnia jest bardzo dobry i sprzyja notowaniom polskiej waluty - uważa Sadoch.

Jego zdaniem w przypadku pozytywnych odczytów i dalszego wzrostu popytu na ryzykowne aktywa notowania EUR/PLN mogłyby obniżyć się nawet do poziomu 4,22. Gdyby natomiast piątkowe wskaźniki okazałyby się mocno rozczarowujące i spowodowałyby wzrost awersji do ryzyka na globalnych rynkach finansowych, złoty podążyłby w kierunku poziomu 4,30 za euro.

Także analityk z DM BOŚ Konrad Ryczko ocenił, że czwartkowy handel nie przyniósł większych zmian na wycenie złotego, który "kosmetycznie" tracił na większości zestawień.

- Najmocniejszy ruch (0,3 proc.) obserwowaliśmy na zestawieniu z CHF/PLN, gdzie frank nieznacznie zyskiwał na szerokim rynku (spadek EUR/CHF). Brak istotniejszych danych makro oraz impulsów do handlu nie sprzyjał ani zmienności ani aktywności inwestorów. Również rentowności krajowego długu stabilizowały się blisko 2,68 proc. w przypadku papierów 10-letnich - wskazał Ryczko.

Według niego rynek czeka już na piątkowe wskazania dotyczące tempa PKB za II kw. (oczekuje się wzrostu o 3,3 proc. r/r) oraz danych dotyczących inflacji CPI za lipiec. Ryczko uważa, że najprawdopodobniej od tych danych oraz wskazań z USA zależeć będzie zamknięcie tygodnia na rynku walutowym oraz obligacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

Kolejny etap strategicznej modernizacji huty

Oddział ArcelorMittal Poland w Krakowie wchodzi w kolejny etap strategicznej modernizacji. Po wyłączeniu części instalacji produkcyjnych spółka pracuje nad tym, by zwiększyć efektywność logistyki i transportu. Jednym z kluczowych elementów tych zmian jest przebudowa infrastruktury kolejowej, która odgrywa fundamentalną rolę w logistyce wsadu dla walcowni gorącej i walcowni zimnej. 

1616666255 1615887806 stacje energi

Europejczycy chętniej kupują auta na prąd

W Europie sprzedaż samochodów elektrycznych rośnie i jest już większa niż benzynowych. W Polsce elektryki sprzedają się w tym roku słabiej z powodu braku dopłat - czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".