Złoty bez większych zmian

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wahania naszej waluty były niewielkie, a złoty zachował przedział między 4,10 a 4,12 za euro

fot: Andrzej Bęben/ARC

Czwartek (17 listopada) nie przyniósł większych zmian w notowaniach złotego, który pozostał na poziomach zbliżonych do środy. Około godz. 17.40 euro kosztowało 4,44 zł, dolar 4,16 zł, frank szwajcarski 4,14, a funt 5,18 zł. Notowania najważniejszych par pozostały na zbliżonych poziomach do tych, które widzieliśmy w środę,

- Na słabość złotego złożyło się w tym momencie kilka czynników, które nie ustąpią prędko. Po pierwsze inwestorzy szybko nie powrócą do zakupów walut z rynków wschodzących, gdyż na pierwsze decyzje nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych trzeba będzie poczekać do początku 2017 roku. Po drugie, na potencjalne oznaki poprawy koniunktury trzeba będzie poczekać jeszcze dłużej, bo co najmniej do II kw. przyszłego roku - poinformował analityk DM mBank Rafał Sadoch.

Jego zdaniem dopiero w 2017 roku agencje ratingowe będą miały okazję się wypowiedzieć w sprawie oceny wiarygodności kredytowej Polski i odnieść się do przegłosowanej ustawy obniżającej wiek emerytalny od 1 października 2017 roku. Agencje informowały już, że realizacja tej obietnicy stanowi zagrożenia dla polskiego ratingu.

- Tak więc elementy, które złożyły się na ostatnią przecenę złotego, szybko nie znikną, a polska waluta może pozostać słaba w ciągu kolejnych tygodni, czy miesięcy. W perspektywie najbliższych dni widzimy możliwość wyznaczania nowych szczytów i zbliżenia się do poziomu 4.47 zł. Czynnikiem ryzyka dla tej prognozy jest ogólna poprawa sentymentu, wynikająca z możliwości wyznaczenia nowych, historycznych szczytów na amerykańskiej giełdzie.

Analityk BZ WBK Marcin Sulewski uważa natomiast, że po silnym osłabieniu się złotego obecnie możliwa jest stabilizacja notowań, jednak perspektywa podwyżki stóp przez Fed i słabszy od oczekiwań wzrost gospodarczy w Polsce może ograniczać potencjał do odrobienia strat.

- Po gwałtownym osłabieniu złotego, wywołanym wynikiem wyborów prezydenckich w USA, przy obecnych poziomach zakładałbym już pewną stabilizację i brak dalszego osłabienia - powiedział PAP Sulewski. - Natomiast w dalszym ciągu mamy zbliżającą się podwyżkę stóp procentowych przez Fed w grudniu i niższy od oczekiwań wzrost gospodarczy w Polsce. Są to czynniki, które będą ograniczać potencjał, aby złoty jakoś istotnie odrobił te straty.

Sulewski ocenił, że w perspektywie końca roku notowania euro/złotego mogą cofać się do okolic 4,40.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ćwiczenia w spółce Rosomak: Jest gotowość na sytuacje kryzysowe

Na terenie firmy Rosomak odbyły się ćwiczenia obejmujące symulację incydentu z udziałem drona, którego scenariusz zakładał uderzenie w teren i budynek zakładu. Wzięli w nim udział przedstawiciele kilku jednostek zajmujących się na co dzień m.in. sytuacjami kryzysowymi.

Nowa era odstraszania. Polska uruchomi produkcję autonomicznych pocisków Barracuda

Autonomiczne rakietowe pociski manewrujące dalekiego zasięgu Barracuda-500M będą montowane i produkowane w Polsce. Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. (PGZ S.A.), Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 (WZL 2) oraz amerykańska firma Anduril Industries w poniedziałek, 6 lipca 2026 r., podpisały porozumienie w tej sprawie.

Będą zwolnienia grupowe w Walcowni Metali Dziedzice. Mają objąć prawie połowę załogi

Właściciel Walcowni Metali Dziedzice planuje zwolnienia grupowe w zakładzie. Mają dotyczyć 200 osób.

Hutnictwo zyska oddech? Unia ogranicza napływ stali spoza Europy

Od 1 lipca 2026 r. w Unii Europejskiej obowiązują przepisy, które mają chronić europejski przemysł stalowy. Nowy unijny mechanizm zakłada zmniejszenie o niemal połowę bezcłowych limitów importu stali. - Te przepisy to w znacznej mierze realizacja postulatów hutniczych związków zawodowych – podkreślają w Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.