Złoty bez większych zmian

W poniedziałek nie odnotowano większych zmian na rynku złotego, co analitycy tłumaczą brakiem istotnych publikacji makroekonomicznych oraz oczekiwaniem rynku na wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa przed Kongresem USA. Ok. godz. 17.30 za euro trzeba było zapłacić 4,31 zł, za dolara 4,05 zł, za franka 4,03 zł, a za funta 5,05 zł.

Rafał Sadoch z DM mBanku przyznaje, że polska waluta pierwszą w nowym tygodniu sesję kończy w okolicach poziomu otwarcia, choć zarazem zwraca uwagę, że złoty nieznacznie umocnił się wobec dolara, funta, a także wobec franka szwajcarskiego.

Jego zdaniem umocnienie złotego wobec funta szterlinga wynika z osłabiania się brytyjskiej waluty po doniesieniach o możliwym kolejnym referendum w Szkocji w sprawie przynależności do Wielkiej Brytanii. "Szkoci po raz ostatni zabierali głos w tej sprawie w 2014 roku, niemniej jednak w tym momencie prawdopodobnie wynik plebiscytu byłby inny, gdyż są oni zdecydowanie euroentuzjastycznie nastawieni" - podkreśla Sadoch.

Dodaje, że w poniedziałek "Donald Trump uchylił już rąbka tajemnicy tego, czego możemy się spodziewać po jego najbliższym wystąpieniu przed Kongresem i najprawdopodobniej nie padną tam szczegóły zmian w systemie podatkowym, a skupi się on w większym stopniu na inwestycjach infrastrukturalnych". "Informacje te nie przyniosły pogorszenia sentymentu na rynku, a więc spada również ryzyko negatywnego wpływu na złotego z tego tytułu" - stwierdza analityk mBanku. "Spodziewamy się, że polska waluta w perspektywie do końca tygodnia konsolidowała się będzie w okolicach obecnych poziomów" - dodaje.

Także Konrad Ryczko z DM BOŚ ocenia, że "początek nowego tygodnia handlu przyniósł nam nieznacznie mocniejszego PLN, w dalszym ciągu jednak impuls ten zawierał się w ramach niedawnych konsolidacji na parach".

Także on zwraca uwagę, że "najmocniejszy wzrost (blisko 0,7 proc.) obserwowaliśmy wobec brytyjskiego funta, co było wynikiem słabość GBP na szerokim rynku po tym jak pojawiły się spekulacje nt. ewentualnego szkockiego referendum".

- Lokalnie, w kalendarzu, nie było dziś istotniejszych publikacji makroekonomicznych - inwestorzy czekają przede wszystkim na wystąpienie Donalda Trump'a (wtorek/środa), gdzie uwaga rynku skupiona będzie na ewentualnych szczegółach i wizji reformy podatkowej w USA. Wystąpienie to będzie mieć najprawdopodobniej duży wpływ na wycenę dolara amerykańskiego na szeroki rynku i w konsekwencji również na waluty EM - komentuje analityk BOŚ. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Za oceanem giełdy wzrosły

Indeksy w USA zwyżkowały na koniec sesji w poniedziałek, a S&P 500 i Nasdaq ustanowiły nowe historyczne rekordy. Analitycy wskazują, że na obawami o geopolitykę przeważają oczekiwania dotyczące wzrostu spółek z sektora AI.