Złoto – bezpieczna lokata czy ryzykowna inwestycja?
Od początku obecnej odsłony kryzysu finansowego (czyli od upadku Lehman Brothers) złoto zdecydowanie zyskiwało na wartości, zupełnie odrywając się od czynników determinujących jego kurs w ostatnich miesiącach. Złoto drożało pomimo przeceny na rynku ropy i aprecjacji dolara. W przeciwieństwie do innych surowców złoto było pożądane jako bezpieczna lokata kapitału w trudnych czasach, osiągając nawet cenę 930 USD za uncję.
Jednak od piątku sytuacja zupełnie się odwróciła – wówczas inwestorzy zaczęli sprzedawać kontrakty na złoto, wymieniając je na amerykańskie dolary. Z kolei od poniedziałku popyt na metale szlachetne znów zaczął rosnąć – zdaniem analityków inwestorzy znowu chętniej lokują kapitał na rynkach surowcowych.
- Akcje i rynki w ogólności, idą w górę, co wspiera surowce. Ale jeśli nastroje na rynku się poprawią, to złotu trudno będzie utrzymać tak wysoką cenę przy obecnym kursie dolara – powiedział agencji Reuters Walter de Wet, analityk z Standard Bank.
- Normalne czynniki fundamentalnie oddziałujące na kurs złota znów odgrywają większą rolę, podczas gdy kapitał odpływa z bezpiecznych inwestycji, co może mieć negatywne skutki dla złota – piszą w najnowszym raporcie analitycy z banku inwestycyjnego Dresdner Kleinwort.
Tymczasem o godzinie 13:50 w Londynie za uncję złota płacono 842,90 dolary, a więc o 1,7 proc. więcej niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań. Srebro zyskiwało na wartości 2,1 proc., osiągając cenę 10,87 USD za uncję.