ZK Zdzieszowice: Więcej jakościowo lepszego koksu

Przeszło 730 tys. ton koksu rocznie będzie wytwarzała uruchomiona na początku kwietnia w ZK Zdzieszowice bateria nr 12.

Nowo uruchomiona bateria została zbudowana w rekordowo krótkim czasie 12 miesięcy. Jej nominalna zdolność produkcyjna wynosi 734 tys. ton koksu rocznie. Ma być ona eksploatowana przez minimum 30 lat.

Uruchomienie „dwunastki” było zwieńczeniem kolejnego, ważnego etapu w realizowanym od lat dziewięćdziesiątych, wielokierunkowym programie modernizacyjnym Zakładów Koksowniczych „Zdzieszowice”. Jest on podporządkowany utrzymaniu rocznej zdolności produkcyjnej spółki na poziomie 4,4 mln ton koksu, czyli zaspokojeniu potrzeb strategicznych odbiorców tego produktu z Grupy ArcelorMittal.

Nowoczesność wypiera antyki


W ramach programu przed pięcioma laty uruchomiono po remoncie baterię nr 7, w rok później – baterię nr 8, zaś przed dwoma laty – nową baterię nr 11.

– Mamy za sobą kolejny etap modernizacji koksowni. To już czwarta bateria i znaczący krok ku temu, by Zdzieszowice stały się jedną z najnowocześniejszych koksowni na świecie. „Dwunastka” kosztowała 164 mln złotych i jej budowa w całości została sfinansowana ze środków własnych koksowni. Wraz z jej uruchomieniem zakład rozporządza 3 mln ton rocznie bardzo nowoczesnych zdolności produkcyjnych. Liczę, że nasze wysiłki zostaną docenione i właściciel udzieli zgody na budowę nowego bloku z dwiema bateriami. Będziemy wtedy dysponowali zdolnościami produkcyjnymi na poziomie 4,5 mln ton koksu rocznie i będzie to produkt o najwyższej jakości – po wypchnięciu pierwszego koksu z nowej baterii mówił Czesław Sikorski, prezes zarządu ZK „Zdzieszowice”.
Dwie dalsze baterie, wytwarzające po 700 tys. ton tego produktu rocznie, zdzieszowicka spółka zamierza wybudować w ciągu najbliższych pięciu lat. Jednocześnie wygaszane będą przestarzałe instalacje, powstałe jeszcze w okresie międzywojennym.
– Nowa bateria jest niezwykle ważną inwestycją, ale można ją też traktować jako swoistą formą sztuki. Bardzo cieszy mnie zapowiedź najwyższej jakości uzyskiwanego z niej koksu – mówił prezes zarządu ArcelorMittal Poland, Gregor Munstermann.

AMP obejmuje około 91,5 proc. udziałów zdzieszowickiej firmy.

Oczekiwanie na więcej węgla

– Bardzo liczymy na to, że dwóch największych producentów węgla koksowego w Polsce wydobędzie nam potrzebną ilość surowca – oczekuje Czesław Sikorski.

W ubiegłym roku w dostawach z Jastrzębskiej Spółki Węglowej dla koksowni w Zdzieszowicach i Krakowie zabrakło ponad 200 tys. ton węgla na zakontraktowanych 4,5 mln ton. A że w podobnych rozmiarach zawiódł także dostawca z Czech, ZKZ były zmuszone uzupełnić deficyt importem 400 tys. ton węgla ze Stanów Zjednoczonych.

Przymusowy import

– W tym roku brakuje nam do bilansu 1,4 mln ton węgla koksowego i tyle zakupiliśmy w USA. Mamy poukładane relacje z JSW i rozumiemy, że zanim nie zaczną owocować poczynione w tej spółce inwestycje, nie jest w stanie w pełni zaspokoić naszych potrzeb na surowiec. Chcę jednak podkreślić, że importujemy niejako z przymusu, ponieważ wolelibyśmy pracować na polskim węglu – deklaruje Sikorski.

Grzegorz Pawłaszek, prezes zarządu Kompanii Węglowej, perspektywę budowy nowych baterii koksowniczych traktuje jako dobry sygnał.

– W swoich zasobach kompania posiada przeszło 50 proc. węgla koksowego. W tej chwili nie jest jeszcze eksploatowany w pożądanych rozmiarach. Na 46 mln ton rocznego wydobycia, produkcja węgla koksowego wynosi około 4 mln ton. W optyce górnictwa rozwój tej firmy musi więc cieszyć – wskazuje na związki obu branż Pawłaszek.

W tym roku kontrakt na dostawy węgla koksowego z JSW SA dla ZK „Zdzieszowice” opiewa na 4,2 mln ton.

– Widać, że następuje renesans koksownictwa. Kiedy zamykano kopalnię „Morcinek”, nikt nie spodziewał się takiej sytuacji. Nie wiem, czy przy tym rozwoju koksownictwa, wspólnie z Kompanią Węglową zdołamy w pełni zaspokoić jego surowcowe potrzeby. Będziemy do tego dążyli. Mam nadzieję, że przy dobrej sytuacji wydobywczej większe dostawy węgla staną się możliwe. Korzystne symptomy już są. Produkcja została już ustabilizowana – ocenia prezes zarządu JSW, Jarosław Zagórowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jastrzębskie Carbonarium się rozwija. Wkrótce otwarcie nowej części wystawy

Wystawa Carbonarium w Instytucie Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica w Jastrzębiu-Zdroju rozrasta się. Na 5 lipca 2026 r. zaplanowano otwarcie nowej części ekspozycji, która skupia się przede wszystkim na ukazaniu zmian przestrzennych i demograficznych, które zaszły w mieście w okresie powojennym.

Na tegoroczne wakacje wydamy średnio niemal 300 zł więcej na osobę niż rok temu

Średnio 2042 zł wyda statystyczny Polak na tegoroczne wakacje; to o niemal 300 zł więcej niż rok wcześniej - wynika z badania "Wakacyjny Portfel Polaków 2026". Przeciętne gospodarstwo domowe na letni wypoczynek przeznaczy ok. 5,1 tys. zł, czyli ponad 700 zł więcej niż w 2025 r.

Łzy w cechowni i wagonik z ostatnią toną węgla. Historyczny koniec wydobycia w KWK Bielszowice

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobycie węgla w kopalni Bielszowice. - Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń - podkreślano podczas czwartkowej uroczystości.

Energetyczni giganci podpisali list intencyjny ws. odbudowy energetyki Ukrainy

Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali w Gdańsku list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, żeby polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy.