Premiera reportażu Konrada Kolakowskiego jest zaplanowana w ogólnopolskim paśmie TVP Regiony 27 stycznia o godzinie 23:45

fot: Maciej Dorosiński

W 2019 r. zatrudnienie w górnictwie wyróżniał wyższy niż średnio w Polsce udział osób w wieku 30-39 lat oraz niższy udział osób pracujących w wieku 50 lat i więcej - zwracają uwagę eksperci z IBS

fot: Maciej Dorosiński

Przybliżenie trudu górniczej pracy oraz śląskiej kultury – to główne cele jakie przyświecały Konradowi Kołakowskiemu podczas realizacji reportażu uczestniczącego w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej.

Jego premiera jest zaplanowana w ogólnopolskim paśmie TVP Regiony 27 stycznia o godzinie 23.45.

Autor Konrad Kołakowski wraz z ekipą filmową i operatorem Bartoszem Dominikiem oraz żoną Faustyną, zjechał głęboko pod ziemię do kopalń Sośnica i Bielszowice, gdzie pomagał przy pracy górnikom. Oczywiście cała grupa przeszła wcześniej wszelkie niezbędne przeszkolenia.

- O to chodziło, by pokazać widzom, jak naprawdę wygląda kopalnia i codzienna rzeczywistość ciężko pracujących tam ludzi. By nie było to tylko takie czcze gadanie. Sam pochodzę ze śląskiej, górniczej rodziny, z domu, w którym kopalnia, górnictwo - były zawsze obecne. I to wszystko spowodowało, iż chcę propagować i chronić górnicze dziedzictwo. Zależy mi na tym, by osoba, która nie jest związana z górnictwem na co dzień, poznała ten twardy, trudny, ale i ciekawy świat, wymagający tężyzny fizycznej i odporności, który ma swój niepowtarzalny urok – wyjaśnia Konrad Kołakowski.

Autor wyjaśnia, że od dawna zamierzał zjechać na prawdziwe, czynne kopalnie i w postaci reportażu przybliżyć trud górniczego świata i zobrazować ludzi, którzy na tych kopalniach pracują. Dzięki uprzejmości Zarządu Polskiej Grupy Górniczej, Dyrekcji Kopalń Ruda-ruch Bielszowice oraz Sośnica udało mu się to zrealizować, między innymi w przodku i chodniku podścianowym otrzymał kilka prostych zadań.

- Wcześniej wielokrotnie zjeżdżałem na dół, ale tym razem wrażenia były największe, bo na własnej skórze, w autentycznym otoczeniu, mogłem wykonać kilka najprostszych czynności, które dobitnie pokazują jak ciężka to praca i inna rzeczywistość – tłumaczy.

Kołakowski zapewnia, że udało się zarejestrować porządny kawałek unikalnych i jedynych w swoim rodzaju zdjęć z czynnych kopalń. Obiecuje działać dalej i reklamować Śląsk od strony „Czarnego serca”. Dodaje, że dwa dni w kopalni Sośnica i Bielszowice zostaną na długo w jego pamięci.

Z wykształcenia jestem historykiem i śląskoznawcą. Jak sam podkreśla, jego wielką pasją zawsze była śląska kultura, a jej czynnikiem składowym jest kultura górnicza. Pracuje jako przewodnik w Kopalni Guido oraz jest rzecznikiem śląskiego klubu piłkarskiego Górnik Zabrze. Wygrał także 15 odcinek teleturnieju "Jeden z dziesięciu"  w 126 edycji, zdobywając 123 punkty. Motto życiowe: "Nie ma obiadu za darmo".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.