Zjawiska: burze słoneczne, rzecz normalna, ale...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zorzy nad Katowicami jeszcze nie było, ale nad Polską w tym roku to zjawisko zanotowano kilkakrotnie...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdania są podzielone. Jedni naukowcy twierdzą, że tzw. efekt Carringtona, to całkiem realna perspektywa. Inni - że to bajki i ci, którzy je upowszechniają, to czarne wizje roztaczają dlatego, by pozyskać specjalne fundusze; inaczej mówiąc: wieszczą katastrofę wyłącznie dla kasy. Tymczasem...

Z początkiem XXI wieku ani NASA, ani NAS (National Academy of Sciences - Narodowa Akademia Nauk, odpowiednik naszej PAN) nie prowadziły większych, niż wynikających z dotychczasowych potrzeb, prac nad koronalnymi wrzutami masy (CME - Coronal Mass Ejection) plazmy, a jednak do takich doszło (między innymi) w Nowym Jorku, w sierpniu 2003 r. Można sobie byłoby wówczas wyobrazić, co byłoby, gdyby aktywność Słońca była taka, jaką określa się roboczo mianem efektu Carringtona. Wówczas zaćmienie - wskutek przerw w dostawie prądu spowodowanego zaburzeniami elektromagnetycznymi wywołanymi słoneczną burzą - trwało tylko kilka godzin. Życie na obszarze 9,4 tys. km kw. zostało zdezorganizowane. Połowa z 19 milionów mieszkańców wielkiego miasta była bez dostępu do prądu!

"Według świadków całkowicie pozbawione prądu zostały Nowy Jork, Detroit, Cleveland, część New Jersey oraz Toronto i Ottawa. Przyczyną wyłączenia prądu w tych miastach jest awaria elektrowni na Manhattanie. Z powodu wyłączenia prądu całkowicie została sparaliżowana komunikacja miejska i lotnicza. Ulice Nowego Jorku są zapełnione ludźmi: - donosiły media w połowie sierpnia 2008 r., a władze uspokajały obywateli, że blackoutu nie wywołali terroryści.

Okazało się, że kilkunastogodzinny chaos spowodowany był impulsem elektromagnetycznym, który dotarł ze Słońca wskutek koronalnego wyrzutu masy. Cóż to takiego? To olbrzymi obłok plazmy o masie sięgającej setek milionów i więcej ton wyrzucany w przestrzeń kosmiczną z prędkością nawet i do kilku tys. km na sekundę. Resztki tej plazmowej erupcji docierają do Ziemi, czego objawami są zorze polarne. W okolicach biegunów, to zjawiska normalne. Jeśli jednak zorzę widzi się we Włoszech, to znak, do globu dotarła, nazwijmy to roboczo, ponadnormatywna ilość plazmy wywołująca burze magnetyczne. Te zaś, w zależności od wielkości koronalnego wyrzutu masy, mogą wywołać EMP (electromagnetic pulse - impuls elektromagnetyczny).

Koronalne wyrzuty masy są normalnym zjawiskiem. Dość powiedzieć, że 3 września do Ziemi dotarła plazma z erupcji słonecznej, do jakiej doszło 31 sierpnia. Chmura poruszała się prędkością 500 km na sekundę. Zjawisko skutkowało słabą burzą magnetyczną, praktycznie niezauważalnymi dla przeciętnego śmiertelnika. Takich CME odnotowano w sierpniu kilka. Co innego, gdyby na Słońcu w tym samym czasie doszło do kilkudziesięciu wyrzutów. Wówczas okazałoby się, że przypomnielibyśmy sobie o angielskim astronomie-amatorze Richardzie Carringtonie...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rosyjskie rafinerie pod obstrzałem. Ukraina nie odpuszcza. Kryzys narasta

Kolejne opakowania w systemie kaucyjnym? Przedsiębiorcy: Za wcześnie

W czerwcu Polacy zwrócili rekordową liczbę opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Już niebawem ma rozpocząć się dyskusja o jego poszerzeniu.

Zaręczyny, ślub i wesele w kopalni soli lub węgla? Owszem i to zupełnie legalnie

Pamiętacie zaręczyny posła PiS Michała Moskala w kopalni Bogdanka? Doszło do nich 30 grudnia 2022 roku. Wywołały olbrzymie kontrowersje. Padały pytania o ewentualne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Tymczasem pod ziemią można nie tylko się zaręczyć w sposób zupełnie legalny, ale też wziąć ślub, a nawet urządzić wesele. Są cztery takie miejsca w kraju, dodatkowo uroczystość można urządzić w naziemnych pomieszczeniach kopalnianych.

Niższe ceny, niższe zyski. Najlepsza polska kopalnia prezentuje wyniki za I półrocze 2026

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka opublikowała wstępne wyniki finansowe grupy kapitałowej za pierwsze półrocze 2026 roku. Niższe ceny węgla oznaczają niższe zyski.