Zielony, leśny, parkowy Śląsk

1496599115 giszowiec kopalnia staszic wikimedia org

fot: Wimiedia

Widok na kopalnię Staszic na horyzoncie i drogę krajową nr 86 (dawną "jedynkę" z Katowic do Warszawy)

fot: Wimiedia

Katowice - stolica górnośląskiego przemysłu ciężkiego jest zarazem jednym z najbardziej zalesionych miast w Polsce. Tzw. lesistość Katowic wynosi aż ponad 42 proc. (średnia dla całego obszaru Polski wynosi 29,4 proc.) Doliczając parki zielona jest niemal połowa Katowic (47 proc.)!

Dużym bogactwem i różnorodnością charakteryzują się połacie Nadleśnictwa Katowice w samym centrum najbardziej uprzemysłowionej aglomeracji. Zasoby pod opieką katowickich leśników zajmują tereny 14 gmin i 11 powiatów - Katowic, Mysłowic, Rudy Śląskiej, Zabrza, Tychów, Chorzowa, Siemianowic Śląskich, Świętochłowic, Mikołowa, Lędzin, Imielina, Chełmu Śląskiego, Bierunia i Gierałtowic. Bezpośrednią lasy katowickie sąsiadują zalesionymi obszarami nadleśnictw w Brynku, Świerklańcu, Siewierzu, Andrychowie, Kobiórze i Rybniku. W ich granicach mieszka ponad 2 mln ludzi, czyli 5 proc. ludności kraju.

W całym regionie, który należy do maksymalnie zurbanizowanych, przeciętna lesistość nie odbiega za bardzo od średniej krajowej i wynosi 26 proc. W śląskich lasach znaleźć można tak malownicze zakątki, że o miejscu, w którym się znajdujemy, przypomina jedynie daleki widok osiedli, wież wyciągowych kopalń, kominów elektrowni lub innych obiektów przemysłowych.

Lasy jak skarb
Katowiczanie traktują swoje lasy jak skarb, bo ogromna gęstość zaludnienia w centrum konurbacji górnośląskiej (1,5 tys. osób na kilometr kw. przy średniej wojewódzkiej 600 i krajowej 122) sprawia, że na jednego mieszkańca Katowic przypada tylko 10 m kw. zalesionego terenu (20 razy mniej, niż przeciętnie w Polsce).

Kolejne miejsca po Katowicach w "zielonym rankingu" zajmują Jaworzno i Mysłowice. W niektórych jednak miastach, jak Siemianowice Śląskie czy Świętochłowice zieleni jest tylko kilka procent (odpowiednio 1,5 -5,1 proc.).

Leśny Pas Ochronny GOP
Większość lasów, ze względu na położenie w strefach uszkodzeń przemysłowych i w granicach dużych miast, zaliczona została do kategorii tzw. lasów ochronnych.

Ponad pół wieku temu leśnicy w okresie najsilniejszej industrializacji Polski rozpoczęli w aglomeracji program rekultywacji: leczyli drzewostany zniszczone przez przemysł, obejmowali ochroną zachowane naturalne fragmenty leśne. Umyślnie sadzili też las na nieużytkach. Powstały w ten sposób w 1968 r. Leśny Pas Ochronny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego do dziś pełni funkcję klimatyczną. Jest też - co ważne - publicznie dostępny bez ograniczeń i dzięki temu stanowi dla mieszkańców ulubione miejsce wypoczynku.

Jeden z największych parków Europy
Katowice wyjątkowe są nie tylko dzięki lasom, ale też parkom, które zajmują aż 7,5 proc. powierzchni.

Jednym z największych parków miejskich w Europie jest Park Śląski (do 2012 r. znany jako Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku). Kojarzony z Katowicami, leży na terenie sąsiedniego Chorzowa i zajmuje powierzchnię 620 ha. Nazywa się go  niekiedy "zielonymi płucami Górnego Śląska". W 1950 r. wojewoda-generał Jerzy Ziętek postanowił przekształcić w park okolicę, która w aż trzech czwartych była zdewastowanym terenem poprzemysłowym. Na hałdy, składowiska odpadów pogórniczych, biedaszyby, zapadliska, bagna i wysypiska, gdzie gleba była zbyt kwaśna, by mogły urosnąć na niej rośliny, najpierw zwieziono 4 mln m sześc. ziemi (w tym próchnicznej i torfu). Park urządzano w czynach społecznych, za datki pobierane np. z wypłat górników i robotników. Architekt prof. Władysław Niemirski podzielił park na dwie strefy: w centralnej posadzono las poprzecinany drogami i alejkami, a 13 ha zostawono pod przyszłe atrakcje i festyny. W parku działają Stadion Śląski, ogród zoologiczny, wesołe miasteczko i planterium, kąpielisko Fala, hala wystaw i ogród różany. Gości przewozi kolejka linowa i wąskotorowa. Działał tu też hotel i ośrodek PTTK (zburzony obecnie) oraz ośrodek harcerski. Nowoczesną budowlą była kiedyś najwyższa na świecie szklarnia wieżowa (którą jednak zdemontowano). Obok parku działa też park etnograficzny.

Mało kto poza Górnym Śląskiem wie o tym, że w metropolii leżą dwa rezerwaty przyrody: Segiet w Bytomiu (ze 150-letnimi bukami) i Dolina Żabnika w Jaworznie.

Po lasach górnośląskich można wirtualnie "pospacerować" na interaktywnej mapie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.