Kraj: Zielony Łady odłożyć do zakończenia wojny na Ukrainie?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tylko w marcu Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach zanotował napływ 4470 bezrobotnych z terenów wiejskich woj. śląskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Realizację Zielonego Ładu należałoby odłożyć do czasu, aż unormuje się sytuacja na rynku związana z wojną na Ukrainie i napływem ukraińskich produktów rolnych - uważa ekspert z zakresu ekonomiki rolnictwa prof. Piotr Bórawski. W jego ocenie, w tej chwili byłoby to za duże obciążenie dla rolników w Polsce i innych krajach UE.

Naukowiec z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego przypomniał, że protesty rolników, którzy domagają się m.in. odejścia od strategii Europejskiego Zielonego Ładu, odbywają się w sytuacji, gdy wojna na Ukrainie spowodowała napływ dużej ilości produktów rolnych z tego kraju.

- Sytuacja jest o tyle trudna, że Zielony Ład dokłada kolejny gwóźdź do trumny dla rolników, którzy i tak bardzo dużo stracili z powodu napływu zboża z Ukrainy. Ceny niektórych produktów rolnych spadły nawet o 50 proc. - mówił.

- Mamy nadpodaż produktów z Ukrainy, której unijny rynek nie jest w stanie wchłonąć. Te produkty są bardzo często dużo niższej jakości, bo np. uległy popsuciu również podczas transportu, ponieważ nie było zapewnione właściwe przechowywanie - dodał.

Jego zdaniem, nakłada się na to Zielony Ład, który np. wprowadza konieczność ugorowania, czyli przeznaczenia 4 proc. powierzchni gruntów ornych na obszary lub obiekty nieprodukcyjne, przyczyniając się do zmniejszenia efektywności ekonomicznej rolnictwa.

- Zielony Ład opierał się na założeniach zrównoważonego rozwoju, który kładzie nacisk na ład ekonomiczny, środowiskowy i społeczny, czyli jest szeroko opracowaną polityką UE, z dużym udziałem również polskich komisarzy. Jego założenia są jak najbardziej słuszne, tylko bardzo trudne do realizacji w obecnej sytuacji - ocenił.

Ekspert zauważył, że zrównoważony rozwój jest szansą dla polskiego rolnictwa, jednak w Zielonym Ładzie skupiono się głównie na efektach środowiskowych, podczas gdy powinien on zapewnić równowagę również z ładem ekonomicznym i społecznym.

- Zielony Ład należałoby w ogóle odłożyć na kilka lat, dopóki nie unormuje się sytuacja związana z wojną na Ukrainie i kiedy oni będą mogli spokojnie swoje produkty eksportować do krajów Afryki. W tej chwili, byłby to kolejny gwóźdź do trumny dla rolnictwa, nie tylko polskiego, ale i innych krajów UE. Widzimy, co dzieje się w Niemczech, Francji i innych krajach, gdzie rolnicy również strajkują - podkreślił prof. Bórawski.

Pytany o konsekwencje szybszego wprowadzenia obostrzeń związanych z Zielonym Ładem, ekspert ocenił, że może to spowodować wypadanie z rynku małych gospodarstw, których właściciele - jak zauważył - już teraz zaczynają rezygnować z produkcji ze względu na napływ produktów z Ukrainy.

- Część rolników, niestety, będzie musiała szukać pracy poza miejscem zamieszkania, dojeżdżać do miast. W tej chwili również ma to miejsce, ale nastąpiłoby to na pewno na większą skalę - zaznaczył.

Jak przypomniał, Polska jest typowym krajem rolniczym, a zmniejszenie produkcji rolnej wpłynęłoby na inne działy gospodarki i spowodowałoby np. ograniczenie zatrudnienia w sektorze przetwórstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koszt obniżki akcyzy i VAT na paliwa to ponad 5,36 mld zł

Koszt obniżki VAT na paliwa silnikowe to ponad 3,2 mld zł, a redukcja stawek akcyzy oznacza spadek dochodów budżetu o 2,1 mld zł - podano w ocenie skutków regulacji, dołączonej do projektu rozporządzeń ministra finansów. W piątek zostały opublikowane rozporządzenia obniżające stawkę podatku od towarów i usług oraz akcyzy. 

Od wieży w koronach drzew po „Śląskie Smaki”. Dyplomy marszałka za zasługi dla rozwoju turystyki

W Bielskim Centrum Kultury odbyły się wojewódzkie obchody Światowego Dnia Turystyki, podczas których wręczono Dyplomy Marszałka Województwa Śląskiego za zasługi dla rozwoju turystyki w 2026 roku. Wyróżnienia trafiły do osób i instytucji, które promują lokalne atrakcje i budują turystyczną markę regionu.

Budynek po kopalni Rozbark w Bytomiu odzyskuje blask. Trwa remont willi dyrektora

Budynek, w którym jeszcze kilkadziesiąt urzędował dyrektor kopalni Rozbark przechodzi metamorfozę. 

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne.