Zgodnie z tradycją w kwietniu w Polskiej Grupie Górniczej wystartowała kolejna edycja konkursu „Pracuję bezpiecznie”

1606383039 pracuje bezpiecznie

fot: Jan Czypionka/PGG

Zwycięzcy konkursu „Pracuję bezpiecznie” z wiceprezesem PGG ds. pracy Jerzym Janczewskim

fot: Jan Czypionka/PGG

Przez najbliższych sześć miesięcy rywalizacja będzie odbywać się w ramach internetowych eliminacji. Jesienią natomiast odbędą się półfinały i finał. Zwycięzca konkursu otrzyma 10 tys. zł. Kolejne miejsca „medalowe” będą warte 7,5 i 5 tys. zł. Poprzednią edycję konkursu wygrał sztygar z kopalni Murcki-Staszic Paweł Pradela, który zagwarantował także swojemu zakładowi prawo organizacji finału.

Ten rok będzie szczególny dla „Pracuję bezpiecznie”, bo konkurs, który po raz pierwszy odbył się w Kompanii Węglowej, osiąga pełnoletniość.

– To już osiemnasta edycja ogółem i szósta organizowana w strukturach Polskiej Grupy Górniczej. W tym roku do udziału w konkursie zarejestrowało się już ponad 500 pracowników. Pierwsi zgłosili chęć uczestnictwa już w połowie marca. Konkurs cały czas jest promowany w kopalniach i zakładach spółki. Przygotowaliśmy plakaty oraz materiał wideo, w którym do udziału w rywalizacji zachęca wiceprezes ds. produkcji Rajmund Horst. Oczywiście zachętą są nagrody, jednak jak co roku powtarzam, że bezcenna jest wiedza, którą zdobywa się w czasie spędzonego z testami - mówi pomysłodawca konkursu i dyrektor Biura BHP i Szkoleń w PGG Grzegorz Ochman.

Na pierwszych uczestników czekała już pula 600 pytań, która będzie wzrastać z miesiąca na miesiąc. We wrześniu, czyli na finiszu internetowych eliminacji, wzrośnie ona do 1500.

– W tym zakresie mamy pierwszą tegoroczną nowość. W konkursie oczywiście nie mogą uczestniczyć ubiegłoroczni finaliści oraz osoby z dozoru wyższego. Mogą oni jednak zaangażować się w układanie pytań. Mogą je skierować do nas, a my po analizie i sprawdzeniu, czy nie mamy podobnych pytań w bazie, umieścimy je w testach – mówi dyrektor Ochman.

Drugą nowością jest natomiast możliwość wywalczenia „złotego biletu” do półfinału, skąd już tylko jeden krok do finału. Taką nagrodę otrzyma pracownik, który w danym miesiącu uzyska najwięcej punktów z testów przygotowujących.

Poza internetowymi eliminacjami szansę na udział w półfinałach daje także audyt stanowiskowy, który odbywa się w październiku.

– Co roku w czasie audytu jeden z obszarów ma kluczowe znaczenie. Obecnie jest to COVID-19, z którym niestety od ponad roku wszyscy się zmagamy. W związku z pandemią w spółce oraz w kopalniach i zakładach pojawiło się  wiele nowych rozwiązań, procedur i wytycznych, i one będą uważnie sprawdzane. Zagadnień związanych z koronawirusem nie zabraknie także w pytaniach konkursowych, podobnie jak było to rok temu – wyjaśnia dyrektor.

Główną szansą na zdobycie miejsca w półfinałach – poza „złotym biletem” i wynikami audytu – jest rozwiązywanie co miesiąc testu konkursowego składającego się z 30 pytań. Aby do niego przystąpić, trzeba jednak spełnić pewne warunki.

– Konieczne jest rozwiązanie co najmniej 30 testów przygotowujących, na co najmniej 20 punktów. Już teraz po dwóch tygodniach mamy jednego lidera, który zdobył 36 punktów w ocenianym teście. Na tę sumę składa się 30 punktów za odpowiedzi, trzy bonusowe punkty za bezbłędne rozwiązanie i trzy dodatkowe za testy przygotowawcze. Widać, że zostało tutaj wykonane mnóstwo pracy. Na razie nie chcę zdradzać, jaką kopalnię reprezentuje ten pracownik – mówi szef  Biura BHP i Szkoleń w PGG.

Finał konkursu jest zaplanowany na 18 listopada. Jego organizatorem będzie kopalnia Murcki-Staszic.

– Przy poprzedniej edycji przećwiczyliśmy już organizację finału bez udziału publiczności, ale z transmisją w internecie. To wszystko zagrało, jednak mam nadzieję, że w tym roku nie będzie to konieczne. Liczę, że jesienią odbędzie się to tak, jak miało to miejsce w poprzednich edycjach. Tego życzę uczestnikom tegorocznej edycji, bo jednak ten finał z publicznością i całą tą atmosferą to ciekawe przeżycie – podsumowuje dyrektor Grzegorz Ochman. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.