Zespół ma do końca września wypracować rozwiązania dla PGG

fot: Maciej Dorosiński

- Chcemy, żeby podwyżki były częścią dodatków gwarantowanych. Określona została średnia kwota, a teraz będziemy rozmawiać, jak tę kwotę rozdysponować – powiedział Bogusław Hutek, szef Solidarności w PGG

fot: Maciej Dorosiński

Lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek skrytykował w poniedziałek pomysł udziału parlamentarzystów opozycji w pracach zespołu, który ma wypracować program naprawczy dla górnictwa. Dzień wcześniej apel w tej sprawie wystosowały śląskie struktury Platformy Obywatelskiej.

Zespół, mający do końca września wypracować rozwiązania dla pogrążonej w kłopotach Polskiej Grupy Górniczej oraz całej branży, zbierze się we wtorek w Warszawie. Obradom ma przewodniczyć minister aktywów państwowych, wicepremier Jacek Sasin.

W niedzielę śląska PO zaapelowała, by w pracach nad programem mogli brać udział także regionalni parlamentarzyści wszystkich opcji politycznych oraz przedstawiciele samorządów z miejscowości, gdzie działają kopalnie. Taki postulat zgłosiły wcześniej także władze Rudy Śląskiej.

- Zaproponowany zespół ds. transformacji górnictwa powinien wypracować takie jej zasady, aby zapewnić jak najszerszy konsensus, spokój społeczny, jak też interesy samorządów i przedsiębiorców działających w otoczeniu branży. Dlatego domagamy się, aby do pracy zespołu zaprosić parlamentarzystów wszystkich opcji politycznych obecnych w regionie, a nie tylko wybranych polityków Pańskiej partii. Wydaje się też niezbędne, aby do prac doprosić samorządowców z terenów funkcjonowania kopalń, gdyż to one ostatecznie będą musiały uporać się z niewątpliwym problemem, jakim będzie wzrost bezrobocia, upadające firmy i problemy natury społeczno-demograficznej - napisał w niedzielę lider śląskiej PO Wojciech Saługa.

Sprzeciw wobec zaproszenia do prac zespołu polityków opozycji wyraził w poniedziałek szef górniczej S Bogusław Hutek. 

- Za zupełnie absurdalny uważam pomysł, by do rozmów zapraszać polityków reprezentujących ugrupowania typu Platforma Obywatelska czy Polskie Stronnictwo Ludowe. Ci panowie myślą, że myśmy zapomnieli, co oni wyprawiali 5 lat temu. Kiedy Kompania Węglowa klęczała, kiedy Jastrzębską Spółkę Węglową doprowadzono na skraj zapaści, pan Saługa nie zabierał głosu i nie interesował się górnictwem - ocenił związkowiec.

Odnosząc się do pomysłu zaproszenia do prac także przedstawicieli samorządów, Hutek wyraził satysfakcję, że - jak powiedział - samorządowcy wreszcie zorientowali się, jak likwidacja kopalń wpłynie na sytuację społeczno-ekonomiczną tzw. gmin górniczych - że do kasy nie wpłyną podatki odprowadzane przez spółki węglowe, że wzrośnie bezrobocie.

- To ciekawe, bo do tej pory siedzieli cicho i nie przejmowali się tragiczną sytuacją sektora. Ale o tym, czy w toku rozmów górnictwo będzie miało z ich strony realne wsparcie, dopiero się przekonamy - skomentował szef górniczej S.

Jego zdaniem, rząd PO-PSL doprowadził ówczesną Kompanię Węglową do faktycznej upadłości, a JSW do sytuacji, w której mogła ona zostać przejęta przez obcych inwestorów za grosze.

- Dzisiaj politycy, którzy za swoich rządów wprowadzali standardy rodem z PRL-u, którzy górnictwo bezwzględnie niszczyli, których koledzy nawet dziś w Parlamencie Europejskim wspierają unijną kampanię antywęglową - tzw. Europejski Zielony Ład - żądają miejsca przy stole rozmów na temat przyszłości górnictwa? Nie ma takiej opcji - podsumował Hutek.

Decyzję o powołaniu zespołu, który ma wypracować program dla górnictwa, podjęto 28 lipca br. w Katowicach, podczas spotkania związkowców z zarządem PGG oraz wicepremierem Jackiem Sasinem. Wówczas miał być przedstawiony plan naprawczy dla PGG, przygotowany przez zarząd tej największej węglowej spółki. Zakładał on m.in. likwidację kopalń Wujek i Ruda, osłony dla odchodzących z pracy górników, zawieszenie na trzy lata tzw. czternastej pensji oraz powiązanie 30 proc. wynagrodzenia górników z efektywnością pracy. Ostatecznie program nie został zaprezentowany ze względu na sprzeciw strony społecznej.

Po kolejnych spotkaniach podano, że zespół z udziałem przedstawicieli rządu i związkowców, którego zadaniem będzie wypracowanie nowego programu dla górnictwa, zainauguruje merytoryczne prace we wtorek, 11 sierpnia, w Warszawie. Pracom zespołu ma przewodniczyć szef MAP, wicepremier Jacek Sasin, który zapowiedział, że "dopraszani" do niego będą naukowcy - eksperci uznani w branży górniczej, a także przedstawiciele ministerstw, których działalność i regulacje mają wpływ na sektor górniczy.

W przeddzień spotkania zespołu list do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie górnictwa skierowała Komisja Krajowa Wolnego Związku Zawodowego Sierpień'80. Związkowcy poprosili w nim szefa rządu o wyjaśnienie - jak napisali - "jak to jest, że w tym samym czasie, w którym rząd pracuje nad planem zamykania kopalń i de facto zagłady Śląska, do Polski wpływają kolejne statki z importowanym węglem".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.