Żeby przetrwać, kopalnia Piast-Ziemowit musi sięgnąć po złoże Imielin Północ, które pozwoliłoby utrzymać produkcję na obecnym poziomie

fot: Maciej Dorosiński

Z raportu Centrum im. Adama Smitha wynika, że po latach zastoju polskie górnictwo mogłoby na trwałe stanowić efektywną gałąź gospodarki

fot: Maciej Dorosiński

 

Ustalenia między związkowcami i stroną rządową dotyczące długości pracy poszczególnych kopalń zakładają, że ruch Ziemowit będzie fedrował do 2037 r. To raczej nie będzie możliwe bez sięgnięcia po węgiel ze złoża Imielin Północ, co budzi jednak zdecydowany sprzeciw mieszkańców.

Porozumienie z 25 września szczegółowo określa horyzont funkcjonowania wszystkich kopalń Polskiej Grupy Górniczej. Jeśli chodzi o kopalnię Piast-Ziemowit, to w przypadku ruchu Piast koniec eksploatacji ma nastąpić w 2035 r., a ruch Ziemowit ma fedrować dwa lata dłużej. Jednocześnie do 2023 r. ma zostać dokonana analiza kopalni Piast-Ziemowit pod kątem jej dalszego funkcjonowania w zakresie wykorzystania wydobywanego węgla do produkcji metanolu poprzez jego zgazowanie. 

Resztówki i filary
Sęk w tym, że w obydwu ruchach wyczerpują się aktualnie eksploatowane złoża. Jeśli chodzi o Piasta, który przed pandemią wydobywał ok. 2,5 mln t węgla, utrzymanie produkcji na takim poziomie (warto zauważyć, że wcześniejsze plany zakładały nawet zwiększenie rocznego wydobycia od 2025 r. do 3 mln t) nie jest aż tak problematyczne. W miarę jak będą się wyczerpywały zasoby z macierzystego złoża Piast (do 2031 r. mają zostać wyczerpane całkowicie), kopalnia będzie musiała sięgnąć m.in. po resztki z udostępnionych już pokładów oraz odzyskać zasoby z filarów. Dotychczasowe plany zakładały, że w latach 2022-2028 Piast ma eksploatować złoże w filarze ochronnym dla Nitroerg, a od 2024 r. złoże w pokładzie 215. Wcześniejsze perspektywy funkcjonowania Piasta zakładały, że od 2034 r. produkcję miałby częściowo już uzupełniać węgiel z nowego poziomu 1050 (złoże Piast Głęboki), ale biorąc pod uwagę horyzont funkcjonowania zakładu do 2035 r., ten plan jest już nieaktualny.

Gorzej wygląda kwestia funkcjonowania ruchu Ziemowit. Zakład, aby utrzymać wydobycie na poziomie 3,7 mln t, musiałby sięgnąć po węgiel ze złoża Imielin Północ, ale najpierw otrzymać na nie koncesję. Obecnie eksploatowane złoże Ziemowit zacznie się gwałtowanie wyczerpywać począwszy od 2025 r. i już wtedy kopalnia musiałaby zacząć wybierać węgiel z Imielina Północ. Jeśli tak się nie stanie, to wydobycie w latach 2026-2027, oparte jedynie na zasobach ze złoża macierzystego, spadnie do ok. 2 mln t rocznie, a począwszy od początku przyszłej dekady będzie się wahało na poziomie 1 mln t. To oczywiście w teorii pozwalałoby na dotrwanie do końca wynegocjowanego okresu, ale drastyczny spadek wydobycia oznaczałby analogiczny spadek zatrudnienia. Natomiast sięgnięcie po węgiel ze złoża Imielin Północ pozwoliłoby utrzymać produkcję na obecnym poziomie.

Takiemu rozwiązaniu zdecydowanie sprzeciwiają się mieszkańcy i ekolodzy, którzy mają swoje racje – boją się, że szkody górnicze zniszczą ich domy, drogi i lokalną infrastrukturę. Protestujący chcą zablokować wydanie koncesji. Przypomnijmy, że w październiku 2018 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach wydała tzw. decyzję środowiskową w tej sprawie, która jest konieczna, aby ubiegać się o koncesję wydobywczą. Decyzja została zaskarżona przez mieszkańców i organizacje ekologiczne, ale nadano jej rygor natychmiastowej wykonalności, natomiast odwołania zostały odrzucone. 

Łańcuch tworzonych wartości
Przedstawiciele PGG jeszcze przed koronakryzysem argumentowali, że brak koncesji stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie kopalni.

– Zaniechanie realizacji projektu Imielin Północ będzie, począwszy od roku 2025, skutkować znacznym ograniczeniem wydobycia w ruchu Ziemowit i zmniejszeniem zatrudnienia. Z uwagi na niemożliwe do przewidzenia uwarunkowania rynkowe może dojść do trwałej nierentowności całej kopalni Piast-Ziemowit, a w konsekwencji do jej likwidacji już w najbliższych latach. Zatrudnienie z miasta Imielin to ok. 200 pracowników, wraz z rodzinami to ok. 800 osób. Zaakcentować należy też fakt, że z całego powiatu bieruńsko-lędzińskiego w kopalni Piast-Ziemowit zatrudnionych jest prawie 3,5 tys. pracowników, co czyni kopalnię największym pracodawcą dla mieszkańców tego powiatu. Pamiętajmy też o łańcuchu wartości, który dziś tworzymy: podatki, współpraca z uczelniami i instytutami badawczo-rozwojowymi, kooperacja z firmami zewnętrznymi – argumentowali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.