Żeby Polska była Polską niezbędne są dialog i porozumienie

+22 Zobacz galerię

Galeria
(25 zdjęć)

Dialog, współpraca, otwartość – to słowa, które najczęściej padały podczas dzisiejszych obchodów trzydziestolecia „Solidarności”, które odbyły się w Jastrzębiu Zdroju.


- Nie możemy jako członkowie „Solidarności”, jako Polacy, patrzeć na „Solidarność”, jako związek i na obchody trzydziestolecia „Solidarności”, tylko przez pryzmat krajowego zjazdu w Gdyni. Bo przecież dziś jesteśmy tu wszyscy razem. I to jest bardzo ważne dla całej "Solidarności" i całej Polski. Potrafimy być razem i jesteśmy razem – mówił w swym wystąpieniu Piotr Duda, szef Śląsko-Dąbrowskiej „S”.

 

Dodał, że szeregi związku, zwłaszcza na Śląsku i w Zagłębiu rosną, dlatego – jak podkreślił – sztandary „Solidarności” noszone są z dumą.


- Robimy wszystko, aby te sztandary należały do zakładów pracy, które jeszcze istnieją. To jest wielka praca dla nas, dla całego związku – powiedział Duda.


Wygraliśmy porozumienie


Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego nawiązał do korzeni Unii Europejskiej.


- Ojcowie założyciele Unii Europejskiej w 1957 r. wpisali w pierwszy układ europejski sława „dialog społeczny”. Wywodzili to z chrześcijańskiej nauki społecznej i nic się do dziś dnia nie zmieniło. Wiemy jaki obowiązuje nas traktat. Artykuł 156 mówi dokładnie to samo co mówił ponad sześćdziesiąt lat temu. Z punktu widzenia działań europejskich, dialog, porozumieniem, poważna rozmowa mają zdecydowane poparcie. To również wygraliśmy wchodząc do Unii - mówił Buzek.


Szef Parlamentu Europejskiego przypomniał, że trzydzieści lat temu Polacy walczyli o godność, bezpieczne warunki pracy i o to, żeby cokolwiek można było kupić w sklepach. Dziś mamy wiele z tych, rzeczy, o które walczyliśmy. Tego zaś, czego brakuje to porozumienia w solidarnościowej rodzinie .


Jerzy Buzek przyznał, iż jedną z najważniejszych kwestii to dbanie o bezpieczeństwo pracy. Jednak – jak przyznał – czasem trzeba zrezygnować z miejsca pracy, które niesie zagrożenia życia.


-Można wiele rzeczy zrobić, żeby miejsca pracy ochronić, ale przede wszystkim trzeba rozmawiać. Jestem przekonany, że na rozmowy otwarte będą wszystkie strony biorące udział w dialogu trójstronnym – przyznał przewodniczący Parlamentu Europejskiego, wzywając jednocześnie do porzucenia sporów i podziałów, które prowadza donikąd.

 

Trzeba prowadzić dialog


- Życzmy sobie nawzajem naszej solidarności - apelował w wystąpieniu wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.


Jak mówił wicepremier, są dwa polskie symbole XX wieku: postać Jana Pawła II i ruch „Solidarności”. Wspominał słowa papieża Jana Pała II z 1979 r. - "Niech zstąpi duch twój i odnowi ziemię".


- Brzmiały one wtedy marzycielsko, a jednak już rok później powstała Solidarność, a z nią wielkie wielka nadzieja, którą złamał stan wojenny - powiedział Pawlak.


Wezwał też do współdziałania pracodawców z pracownikami argumentując, że państwo spełnia w obecnej rzeczywistości nie tylko rolę wspólnoty narodowej, ale stało się też uczestnikiem procesów globalnych, gdzie często zderzają się rozmaite interesy.


- Trzeba nauczyć się je rozróżniać, prowadzić dialog, współpracować i być otwartym na innych - zauważył wicepremier.


Dzisiejsze uroczystości solidarnościowe miały również symboliczną oprawę artystyczną. Zabrzmiały piosenki znane z repertuarów: barda „Solidarności” Jacka Kaczmarskiego oraz Jana Pietrzaka w wykonaniu Pawła Piekarczyka. Słynny hymn „Żeby Polska była Polska” wraz z wykonawcą śpiewało wielu jej uczestników.


Obchody w Jastrzębiu Zdroju zakończyła salwa honorowa i złożenie wieńców pod Pomnikiem Porozumienia Jastrzębskiego.

 

 

W galerii: Uroczystości z okazji 30 rocznicy podpisania Porozumień Jastrzębskich, Jastrzębie-Zdrój, 3 września 2010 (zdjęcia: Jarosław Galusek - nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.