Górnictwo: zebrał się komitet strajkowy JSW
fot: Maciej Dorosiński
fot: Maciej Dorosiński
Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy JSW zebrał się w czwartek po południu w Jastrzębiu-Zdroju. Związkowcy zastanawiają się nad dalszymi działaniami ws. strajku, m.in. wobec sygnałów o możliwości dalszych rozmów.
W czwartek po południu pełnomocnik ds. górnictwa, wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk mówił dziennikarzom, że negocjacje między stroną związkową a zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostaną wznowione najprawdopodobniej jeszcze tego dnia. Wskazał, że to informacja uzyskana od mediatora we wcześniejszych rozmowach związków z zarządem JSW, Longina Komołowskiego.
- Dowiedziałem się o tym z radia. Teraz będzie sztab, zobaczymy, czy koledzy wiedzą coś więcej ode mnie. I będziemy się zastanawiać, co robić. Na razie strajk trwa i nic nie wskazuje, że to się zmieni. Jak będziemy wychodzić (z posiedzenia sztabu - PAP), na pewno już coś będziemy wiedzieć - powiedział po południu w Jastrzębiu-Zdroju Krzysztof Łabądź z Sierpnia 80.
Związkowiec był też pytany o czwartkową informację ws. postanowienia gliwickiego sądu, który na wniosek JSW zakazał związkowcom "działań lub zaniechań w formie zakładającej powstrzymanie się pracowników od pracy na terenie przedsiębiorstwa () lub kierowania strajkami" w oparciu o wyniki referendum strajkowego, przeprowadzonego pod koniec stycznia.
Sąd ocenił, że JSW "uprawdopodobniła bezprawność zachowań pozwanych". "Przeprowadzenie akcji strajkowej musi odbywać się z poszanowaniem porządku prawnego" - napisano w uzasadnieniu postanowienia. Sąd podkreślił, że strajku nie mogą usprawiedliwiać żądania, które nie zostały objęte sporem zbiorowym lub takie, które zostały zgłoszone bez wyczerpania trybu rozwiązywania sporów zbiorowych.
- Jak postanowienie (sądu - PAP) dostaniemy, będziemy się do niego ustosunkowywać. Teraz takiego postanowienia nie mamy, słyszymy tylko z mediów, że jest takie postanowienie - powiedział w czwartek po południu Krzysztof Łabądź z Sierpnia 80.
Strajk w JSW rozpoczął się 28 stycznia w następstwie ogłoszenia przez zarząd planu oszczędnościowego uzasadnianego potrzebą poprawy kondycji firmy. Od tego czasu w kopalniach JSW wstrzymane jest wydobycie.
W czwartek, w 16. dobie protestu, miał on formę okupacji kopalnianych obiektów na powierzchni. Według służb kryzysowych wojewody uczestniczyło w nim tego dnia łącznie ponad 5,3 tys. górników; 19 osób prowadziło protest głodowy. Związkowcy żądają odwołania prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego, któremu zarzucają nieudolność i niegospodarność, oraz decyzji ws. rozwiązania sytuacji w JSW.
W ub. tygodniu w spółce trwały rozmowy związkowców i zarządu - z udziałem mediatora, b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego. Ich efektem był parafowany w piątek, kierowany do rady nadzorczej JSW protokół uzgodnień i rozbieżności.