Zdenek Bakala: Zawsze potrafiliśmy myśleć innowacyjnie

Panel EUS GAL

fot: Jarosław Galusek

Najbogatsi Europejczycy, sterującymi znaczącymi korporacjami przemysłowymi, dyskutowali żywo o nowym ładzie gospodarczym...

fot: Jarosław Galusek

+3 Zobacz galerię

W państwach Europy Środkowo-Wschodniej nigdy nie brakowało ludzi myślących w sposób innowacyjny. To zjawisko nie zaniknęło nawet w okresie komunizmu. Problem w tym, że dzisiaj znajdują oni zatrudnienie w wielkich korporacjach...


- Zbyt mało jest kapitału lokalnego, zaś drogą do sukcesu w biznesie jest podejmowanie odważnych decyzji i realizowanie własnych pomysłów - mówił Zdenek Bakala, współwłaściciel koncernu NWR w trakcie panelu dyskusyjnego „Europa Środkowo-Wschodnia”, obradującego w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Jej uczestnicy, najbogatsi Europejczycy, sterującymi znaczącymi korporacjami przemysłowymi, podkreślili konieczność powstrzymania tendencji związanych z wyprowadzaniem produkcji poza granice Unii Europejskiej oraz tworzenia nowego ładu gospodarczego Europy.
 

Sándor Demján, najbardziej majętny Węgier, prezes koncernu TriGranit tłumaczył, że technologie HighTech to na razie bardzo wąska dziedzina. Tymczasem ludzka aktywność skupia się dziś w tradycyjnych branżach gospodarki przyczyniających się w znaczący sposób do wzrostu gospodarczego w każdym kraju. Jego zdaniem nie może być postępu tam, gdzie na jednego robotnika wytwarzającego dobra przypadka trzech specjalistów z dziedziny marketingu.
 

- Europejska gospodarka wymaga gruntownej reformy. Przede wszystkim musimy się na nowo nauczyć szanować ludzka pracę - argumentował dalej Demjan.
 

Tę opinię podzielił również Zdenek Bakala przyznając, że kapitał ludzki jest jednym z decydujących elementów sukcesu firmy.
 

- Dzięki zatrudnionym w OKD specjalistom byliśmy w stanie wdrożyć wiele wysoce zaawansowanych rozwiązań technologicznych służących eksploatacji węgla, bez których dziś nie dalibyśmy sobie rady - przypomniał szef NWR.
 

Indrek Neivelt, estoński ekonomista i bankowiec, jedna z najbardziej wpływowych osób w estońskim świecie biznesu wskazał na konieczność kształcenia młodego pokolenia, zwłaszcza w dziedzinie nauk ścisłych.
 

- Bez matematyki nie będziemy mieć dobrych specjalistów. Nie ma też mowy o żadnych innowacyjnych technologiach. Tego się da nauczyć, za naszych czasów tak było - wspominał Neivelt.
 

Z kolei polski biznesmen Jan Kulczyk za bardzo istotną kwestię uznał umiejętność sprawnego poruszania się przedsiębiorców w każdej sytuacji rynkowej:
 

- Liczy się produkt, jego wysoka jakość i dobra cena – numer jeden polskiego biznesu.
 

Jak stwierdził, życie daje wiele szans. Trzeba je umieć odnajdywać i z nich korzystać.


W galerii: Uczestnicy panelu dyskusyjnego „Europa Środkowo-Wschodnia” (zdjęcia Jarosław Galusek - nettg.pl)
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Abp Przybylski: Kopalnie to miejsce pracy tysięcy ludzi, a za tą pracą stoją górnicze rodziny

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przyszły w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się ona cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.