Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Zbrojeniówka+transfer technologii=szansa na rozwój

fot: ARC

Wóz wsparcia bojowego Anders łączący zalety lekkiego czołgu i transportera piechoty nie wszedł do produkcji...

fot: ARC

Modernizacja polskich sił zbrojnych to szansa na rozwój potencjału polskiego przemysłu zbrojeniowego. Polska powinna nie tylko kupować nowoczesne technologie, lecz także szukać obszarów, w których może się wyspecjalizować i dostarczać własne produkty - ocenia Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Szanse widzi m.in. w produkcji śmigłowców, dronów i logistyki artyleryjskiej.

‒ Polska nie zbuduje siły obronnej bez własnego zaplecza naukowego i projektowego. Jest rzeczą oczywistą, że nie wszystko w Polsce wyprodukujemy, ponieważ nie mamy niektórych technologii. Pewnie nie warto się dobijać do nich przez dziesięciolecia, tylko trzeba je po prostu kupić. Natomiast musimy mieć w innych dziedzinach bardzo nowoczesne rozwiązania, które zastosujemy w produkcji polskiej - podkreśla Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Arendarski podkreśla, że Polska nie może sama produkować wszystkich technologii w ramach trwającego, największego w historii programu modernizacji sił zbrojnych. Jedynym krajem na świecie o tak dużym potencjale są Stany Zjednoczone. Nie oznacza to jednak, że wszystko musimy kupować od zagranicznych firm.

Szansą Polski, jak ocenia prezes KIG, jest specjalizacja w wąskich dziedzinach. Eksport takich technologii może zapewnić środki na kupowanie zagranicznych produktów. Specjalizację może wesprzeć transfer technologii podczas zakupu zagranicznego osprzętu. Zgodnie z tą zasadą koncerny z innych krajów będą musiały przekazać część know-how polskim zakładom lub zrealizować budowę sprzętu lub poszczególnych elementów w Polsce.

‒ To jest droga, którą musi pójść Polska, a najgorsze byłoby to, gdybyśmy zaniedbali rozbudowę zaplecza, które istnieje i które jest bardzo dobre. Mamy bardzo dobrych naukowców wyspecjalizowanych właśnie w technikach obronnych - podkreśla Arendarski. ‒ Na pewno mamy sukcesy w tworzeniu śmigłowców czy logistyki artyleryjskiej, i to warto rozwijać. A poza tym produkujemy spory asortyment broni tradycyjnej na zupełnie niezłym poziomie.

Arendarski dodaje, że nie można zapominać o polskim potencjale w obszarze największych zamówień dla sił zbrojnych - śmigłowców, okrętów podwodnych i obrony przeciwlotniczej. Ci producenci, którzy zaproponują polonizację produkcji, powinni być według niego preferowani w przetargach.

Prezes KIG zastrzega, że o ile w przypadku śmigłowców Polska ma wieloletnie tradycje konstrukcyjne (obecnie śmigłowce w Polsce produkują m.in. AgustaWestland w Świdniku i Sikorsky w Mielcu), to okręty podwodne nie były do tej pory naszą specjalizacją, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by przy wykorzystaniu transferu technologii polskie stocznie uczestniczyły w realizacji tych zamówień.

W ostatnich tygodniach pojawiły się kontrowersje w związku z planami zakupu przez wojsko 70 śmigłowców. Jeden z potencjalnych uczestników przetargu, firma Sikorsky, poinformował o wycofaniu się z postępowania. Jako powód wskazano, że warunki techniczne, prawne i ekonomiczne przedstawione przez MON uniemożliwiają firmie uczestnictwo w procedurze przetargowej i faworyzują jednego z uczestników. Według późniejszych informacji przedstawicieli MON Sikorsky zadeklarował jednak chęć powrotu do postępowania.

Szczegółowe wymagania stawiane przez MON pozostają niejawne, wcześniej jednak niektórzy eksperci zwracali m.in. uwagę, że wymóg oparcia wszystkich rodzajów zamawianych śmigłowców (lądowych i morskich) o jedną wspólną platformę, może utrudnić spełnienie wymagań przez poszczególnych oferentów.

Zdaniem ekspertów w przetargu na zakup śmigłowców powinien zostać wyłoniony wykonawca, który ma w Polsce swoją fabrykę, zatrudnia polskich specjalistów i płaci tu podatki. Przyniesie to bowiem najwięcej korzyści naszemu państwu i rozwojowi polskiego przemysłu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.