Zbrojeniówka: dlaczego PGZ zrezygnowała z programu Żmija?

1510705845 spider stkinetic gtdsinccom

fot: ST Kinetics

Licencja i modernizacja 118 lekkich wozów Spider produkcji singapurskiej kosztowałaby ok. 10 mln zł dodatkowo do ceny kontraktu

fot: ST Kinetics

Gdyby Polska Grupa Zbrojeniowa wzięła udział w przetargu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla armii w ramach programu Żmija, musiałaby po kupnie licencji na taki pojazd wydać dodatkowo 10 mln zł na ich remonty - podały władze spółki. Dodano, że z przetargu zrezygnowano z powodów biznesowych.

Prezes Grupy Błażej Wojnicz zapewnił na wtorkowej konferencji prasowej, że kiedy został prezesem PGZ nie uczestniczył w postępowaniu "Żmija".

Decyzje zapadły przed nastaniem nowego prezesa
- W momencie kiedy przyszedłem do PGZ, praktycznie decyzje korporacyjne w tej sprawie zostały już rozstrzygnięte. Nie angażowałem się w ten projekt ze strony PGZ. Byłem informowany, że Grupa nie uczestniczy tym postępowaniu, ponieważ nie posiada produktu, który mógłby zaoferować dla wojska polskiego - podkreślił.

Spółka informowała wcześniej, że rezygnacja z udziału PGZ w przetargu została podjęta zanim Wojnicz został jej prezesem.
- Powodem braku udziału w postępowaniu przetargowym dotyczącym programu "Żmija" były pojawiające się przynajmniej od września 2016 r. rekomendacje konsorcjanta, czyli Wojskowych Zakładów Mechanicznych S.A. z Poznania wskazujące na fakt, iż udział w projekcie Żmija w oczekiwanym przez zamawiającego kształcie wiązać się będzie ze stratami finansowymi dla spółki - poinformowała PGZ w komunikacie.

Program okazał się nieekonomiczny
Bartosz Długołęcki z PGZ tłumaczył na konferencji, że Grupa nie posiadając odpowiedniego pojazdu dalekiego rozpoznania postanowiła wejść we współpracę z firmą ST Kinetics.
- W wyniku analizy dokumentacji tego pojazdu wyszło, że PGZ musiałaby zainwestować znaczne środki w rozwój takiego pojazdu. W czasie prowadzonych rozmów postanowiliśmy, że ten projekt będzie nieekonomiczny z punktu widzenia dalszego procedowania - powiedział.

Przedstawiciel Grupy wyjaśnił, że przeprowadzona analiza wykazała, że konieczna byłaby m.in. wymiana części podzespołów takiego pojazdu - silniki oraz przekładnie. Dodał, że przy kupnie licencji na taki pojazd oraz przy koniecznej ich modernizacji, należałoby wydać ok. 10 mln zł na wszystkie 118 pojazdów, na które zamówienie złożyła polska armia.

Spółka zdementowała rewelacje RMF
Serwis rmf24.pl poinformował we wtorek (14 listopada), że PGZ dobrowolnie zrezygnowała z walki o zdobycie wartego prawie 100 mln zł kontraktu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla armii. Według informacji portalu Grupa wycofała się tuż przed rozstrzygnięciem przetargu, a w efekcie tej decyzji zwyciężyło konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego i prywatnej firmy Concept.

Według doniesień rmf24.pl to pod rządami obecnego prezesa PGZ Błażeja Wojnicza zapadła decyzja, żeby spółka wycofała się z przetargu. W efekcie w postępowaniu pozostała tylko jedna oferta, która wygrała.

"Najwięcej kontrowersji budzi jednak fakt, że Błażej Wojnicz od lutego do kwietnia tego roku pełnił jednocześnie funkcję prezesa w Polskim Holdingu Obronnym i Polskiej Grupie Zbrojeniowej. PHO oraz PGZ konkurowały w przetargu (...) Według informacji RMF FM, taka sytuacja była nie do przyjęcia dla Rady Nadzorczej PGZ. Przepychanki formalne rodziły konflikty i w efekcie odszedł nawet szef Rady Nadzorczej. Ostatecznie, pod naciskiem MON, Błażej Wojnicz - w kwietniu tego roku - zrezygnował z szefowania Polskiemu Holdingowi Obronnemu" - czytamy na stronie.

PGZ pójdzie ze skargą do sądu
Spółka w wydanym komunikacie zdecydowanie podkreśliła, że informacje przedstawione przez rmf24.pl są nieprawdziwe; podjęto też decyzję o skierowaniu sprawy do sądu przeciw autorom tego tekstu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.