Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.11 PLN (-1.87%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.20 PLN (+1.86%)

ORLEN S.A.

131.46 PLN (-1.16%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.77%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.32 PLN (-1.71%)

Enea S.A.

24.26 PLN (-1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.05 PLN (-2.07%)

Złoto

4 755.92 USD (+1.13%)

Srebro

74.63 USD (-1.20%)

Ropa naftowa

102.45 USD (-1.11%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.28%)

Miedź

5.65 USD (-0.12%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

33.11 PLN (-1.87%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.20 PLN (+1.86%)

ORLEN S.A.

131.46 PLN (-1.16%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.77%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.32 PLN (-1.71%)

Enea S.A.

24.26 PLN (-1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

33.05 PLN (-2.07%)

Złoto

4 755.92 USD (+1.13%)

Srebro

74.63 USD (-1.20%)

Ropa naftowa

102.45 USD (-1.11%)

Gaz ziemny

2.87 USD (-0.28%)

Miedź

5.65 USD (-0.12%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Zbrojeniówka: dlaczego PGZ zrezygnowała z programu Żmija?

Spider stkinetic gtdsinccom

fot: ST Kinetics

Licencja i modernizacja 118 lekkich wozów Spider produkcji singapurskiej kosztowałaby ok. 10 mln zł dodatkowo do ceny kontraktu

fot: ST Kinetics

Gdyby Polska Grupa Zbrojeniowa wzięła udział w przetargu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla armii w ramach programu Żmija, musiałaby po kupnie licencji na taki pojazd wydać dodatkowo 10 mln zł na ich remonty - podały władze spółki. Dodano, że z przetargu zrezygnowano z powodów biznesowych.

Prezes Grupy Błażej Wojnicz zapewnił na wtorkowej konferencji prasowej, że kiedy został prezesem PGZ nie uczestniczył w postępowaniu "Żmija".

Decyzje zapadły przed nastaniem nowego prezesa
- W momencie kiedy przyszedłem do PGZ, praktycznie decyzje korporacyjne w tej sprawie zostały już rozstrzygnięte. Nie angażowałem się w ten projekt ze strony PGZ. Byłem informowany, że Grupa nie uczestniczy tym postępowaniu, ponieważ nie posiada produktu, który mógłby zaoferować dla wojska polskiego - podkreślił.

Spółka informowała wcześniej, że rezygnacja z udziału PGZ w przetargu została podjęta zanim Wojnicz został jej prezesem.
- Powodem braku udziału w postępowaniu przetargowym dotyczącym programu "Żmija" były pojawiające się przynajmniej od września 2016 r. rekomendacje konsorcjanta, czyli Wojskowych Zakładów Mechanicznych S.A. z Poznania wskazujące na fakt, iż udział w projekcie Żmija w oczekiwanym przez zamawiającego kształcie wiązać się będzie ze stratami finansowymi dla spółki - poinformowała PGZ w komunikacie.

Program okazał się nieekonomiczny
Bartosz Długołęcki z PGZ tłumaczył na konferencji, że Grupa nie posiadając odpowiedniego pojazdu dalekiego rozpoznania postanowiła wejść we współpracę z firmą ST Kinetics.
- W wyniku analizy dokumentacji tego pojazdu wyszło, że PGZ musiałaby zainwestować znaczne środki w rozwój takiego pojazdu. W czasie prowadzonych rozmów postanowiliśmy, że ten projekt będzie nieekonomiczny z punktu widzenia dalszego procedowania - powiedział.

Przedstawiciel Grupy wyjaśnił, że przeprowadzona analiza wykazała, że konieczna byłaby m.in. wymiana części podzespołów takiego pojazdu - silniki oraz przekładnie. Dodał, że przy kupnie licencji na taki pojazd oraz przy koniecznej ich modernizacji, należałoby wydać ok. 10 mln zł na wszystkie 118 pojazdów, na które zamówienie złożyła polska armia.

Spółka zdementowała rewelacje RMF
Serwis rmf24.pl poinformował we wtorek (14 listopada), że PGZ dobrowolnie zrezygnowała z walki o zdobycie wartego prawie 100 mln zł kontraktu na pojazdy dalekiego rozpoznania dla armii. Według informacji portalu Grupa wycofała się tuż przed rozstrzygnięciem przetargu, a w efekcie tej decyzji zwyciężyło konsorcjum Polskiego Holdingu Obronnego i prywatnej firmy Concept.

Według doniesień rmf24.pl to pod rządami obecnego prezesa PGZ Błażeja Wojnicza zapadła decyzja, żeby spółka wycofała się z przetargu. W efekcie w postępowaniu pozostała tylko jedna oferta, która wygrała.

"Najwięcej kontrowersji budzi jednak fakt, że Błażej Wojnicz od lutego do kwietnia tego roku pełnił jednocześnie funkcję prezesa w Polskim Holdingu Obronnym i Polskiej Grupie Zbrojeniowej. PHO oraz PGZ konkurowały w przetargu (...) Według informacji RMF FM, taka sytuacja była nie do przyjęcia dla Rady Nadzorczej PGZ. Przepychanki formalne rodziły konflikty i w efekcie odszedł nawet szef Rady Nadzorczej. Ostatecznie, pod naciskiem MON, Błażej Wojnicz - w kwietniu tego roku - zrezygnował z szefowania Polskiemu Holdingowi Obronnemu" - czytamy na stronie.

PGZ pójdzie ze skargą do sądu
Spółka w wydanym komunikacie zdecydowanie podkreśliła, że informacje przedstawione przez rmf24.pl są nieprawdziwe; podjęto też decyzję o skierowaniu sprawy do sądu przeciw autorom tego tekstu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak dobrać wycieraczki do swojego samochodu?

Wycieraczki samochodowe to element, który często bywa niedoceniany, dopóki nie zacznie sprawiać problemów. Tymczasem ich stan ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Dobra widoczność podczas deszczu, śniegu czy jazdy nocą zależy właśnie od jakości i dopasowania tego niewielkiego, ale istotnego elementu. Właściwie dobrane wycieraczki pozwalają uniknąć smug, skrzypienia i niedokładnego oczyszczania szyby, co znacząco poprawia komfort prowadzenia pojazdu.

We wtorek było 10 sytuacji, gdy ceny paliw przekraczały cenę maksymalną

Krajowa Administracja Skarbowa monitoruje stosowanie cen maksymalnych przez stacje paliw; we wtorek było 10 przypadków zawyżonych cen paliw - poinformował wiceminister finansów, szef KAS Marcin Łoboda.

Orlen zmienił hurtowe ceny paliw

Orlen zmienił w środę ceny hurtowe paliw, podnosząc o 16 zł na metr sześc. cenę benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 i obniżając o 14 zł na metr sześc. cenę oleju napędowego Ekodiesel - wynika z danych opublikowanych przez koncern. We wtorek oba te podstawowe paliwa zdrożały.

Motyka: Jeśli kierowcy z Niemiec będą kupować zbyt dużo paliwa, rząd może wprowadzić limity

Jeśli kierowcy z Niemiec będą kupować na polskich stacjach tyle paliwa, że zagrozi to przerwaniem podaży, rząd będzie mógł wprowadzić limity tankowania - przekazał we wtorek minister energii Miłosz Motyka. Zaznaczył, że sytuacja na stacjach paliw w przygranicznych powiatach jest stale monitorowana.