Zatrzymania w górnictwie
We wtorek rano agenci katowickiej delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali Stanisława L., dyrektora kopalni „Staszic”. Trafił do szpitala, bo podczas przeszukania gabinetu zaslabł. Po trwających kilka godzin konsultacjach lekarze uznali jednak, że może składać zeznania. W efekcie w nocy ze środy na czwartek został aresztowany na trzy miesiące. Zarzuty: korupcja i niegospodarność. Według śledczych domagał się od kontrahentów łapówek i brał je od nich w zamian za podpisywanie umów na dostawy sprzętu lub kontraktów na podziemne roboty. Kopalnia miała z tego tytułu ponosić straty.
- W jego przypadku kwota łapówek przekracza 200 tys. zł - mówi prokurator Zbigniew Pustelnik, naczelnik wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.
W środę ABW zatrzymała Bogumiła Ś., byłego dyrektora kopalni Borynia, a obecnie odpowiedzialnego za roboty górnicze wiceprezesa Jastrzębskich Zakładów Remontowych (firmy należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej), Stanisława M., do niedawna członka zarządu zakładu logistyki materiałowej JSW, oraz Adama R., byłego pracownika biura zarządu JSW. Także są podejrzani o korupcję w latach 2004-2008 oraz działanie na szkodę JSW, również zostali aresztowani. Wcześniej podobne zarzuty przedstawiono Józefowi Ś., pracownikowi biura zarządu JSW. - W ich przypadku kwoty łapówek oscylowały od 70 do 300 tys. zł - mówi prokurator Pustelnik.
Gazeta przypomina też, że za rządów PiS-u katowicka prokuratura tropiła mafię węglową, która miała kraść setki milionów złotych. Ostatecznie zarzuty postawiono tylko czterem osobom: Wiesławowi K., byłemu wiceprezesowi Rudzkiej Spółki Węglowej (podejrzany o przyjęcie 420 tys. zł łapówki), Jerzemu H., byłemu prezesowi Nadwiślańskiej Spółki Węglowej (150 tys. zł łapówki), Jackowi W., asystentowi Barbary Kmiecik, szarej eminencji branży górniczej (w jej imieniu miał dawać łapówki), oraz niezwiązanemu z branżą górniczą Henrykowi D., byłemu posłowi AWS. W tej sprawie zarzuty próbowano przedstawić także Barbarze Blidzie, byłej posłance SLD, która popełniła samobójstwo podczas próby zatrzymania.