Zarobki w górnictwie rosną wolniej niż w innych gałęziach gospodarki. Presja na podwyżki nie jest tak silna jak w szybko rozwijających się branżach

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

O rynku węgla i dekarbonizacji pisały branżowe media 10 marca

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, wynagrodzenia w górnictwie rosną zdecydowanie wolniej niż w pozostałych sektorach gospodarki.

Statystykom dotyczącym zarobków w górnictwie przyjrzał się "Dziennik Gazeta Prawna". W pierwszym kwartale 2025 roku (według danych GUS) średnie miesięczne wynagrodzenie w sektorze węgla kamiennego i brunatnego wynosiło 12,3 tys. zł i było o ponad 3 tys. zł wyższe niż dla ogółu gospodarki (8,7 tys. zł) i całej branży przemysłowej (8,6 tys. zł).

Co ciekawe, na przestrzeni ostatniej dekady przyrost płacy w górnictwie był jednak zdecydowanie wolniejszy niż dla całej gospodarki. Pensje górnikom wzrosły bowiem w tym okresie o 79 proc. przy 115-procentowym wzroście u pracowników całego sektora gospodarczego. Z czego wynika taki stan rzeczy? Dr hab. inż. Anna Skórska, prof. UE w Katowicach przyznaje, że nałożyło się na niego kilka czynników.

Ekspertka: Górnicy dekadę temu startowali z zupełnie innego pułapu wynagrodzeń

- Pierwszym z nich jest tzw. wysoki punkt startowy - zarówno dekadę temu, jak i w latach wcześniejszych średnie wynagrodzenie w górnictwie znacząco przewyższało średnią krajową. Pensja zasadnicza plus premie oraz liczne dodatki powodowały, że startowano z innego pułapu, a zatem nominalny przyrost wynagrodzenia mógł być nawet wyższy niż w innych branżach. Jednocześnie należy pamiętać, że górnictwo to branża schyłkowa - redukcja zatrudnienia i brak nowych przyjęć, nawet mimo silnych związków zawodowych, powodują, że presja na wzrost wynagrodzeń nie jest tak silna jak w innych, szybko rozwijających się branżach, takich jak IT, e-commerce czy nowoczesne usługi biznesowe, gdzie popyt na wykwalifikowanych pracowników stale rośnie - podkreśla dr hab. inż. Anna Skórska.

"DGP" zwraca też uwagę na to, jak szybko maleje liczba zatrudnionych w górnictwie. Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu na koniec marca 2025 r. zatrudnienie w branży wynosiło 73 tys. osób, wobec 76 tys. rok wcześniej. Natomiast w ciągu ostatniej dekady zmalało ono aż o 1/3.

 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO).