Żarłoczne bakterie w Bogdance

fot: Krystian Krawczyk

W Bogdance mimo dużej głębokości pokładów metanonośność złoża jest bardzo mała.

fot: Krystian Krawczyk

Naukowcy z Katedry Biochemii i Chemii Środowiska Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego prowadzą w kopalni Bogdanka badania nad bakteriami „żywiącymi się” metanem.
- Przez dłuższy czas zastanawialiśmy się, dlaczego Bogdanka nigdy nie przeżywała zagrożenia metanowego. I to był ten trop, po którym powolutku szliśmy. Badając bakterie metanotroficzne doszliśmy do wniosku, że to może one są tego powodem - mówi prof. Zofia Stępniewska, pod kierownictwem której prowadzone są badania.

We wrześniu 2006 roku KUL podpisał z kopalnią umowę o finansowaniu badań. Za wcześniejsze etapy badań płaciła uczelnia, a potem Polska Akademia Nauk. Przedstawicieli kopalni zainteresowały wyniki badań lubelskich naukowców, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa pracy, ale także wykorzystania skały płonnej do przykrywania wysypisk śmieci w celu utylizacji powstającego na nich metanu.

Mało metanu

- W Bogdance mimo dużej głębokości pokładów metanonośność złoża jest bardzo mała. Ogólna zasada mówi, że im głębiej zalega węgiel, tym więcej towarzyszy mu metanu i to się sprawdza we wszystkich zagłębiach węglowych. Coś więc musi być na rzeczy, skoro u nas jest inaczej - przekonuje Mirosław Taras, rzecznik kopalni.
Prof. Stępniewska dodaje, że są to bakterie o bardzo dużej efektywności metanotroficznej. - Gdybyśmy je zamknęli w szczelnym pomieszczeniu z 10 proc. mieszaniną zawierającą metan, to możemy się spodziewać, że po trzech dniach nie znajdziemy tam metanu, o ile te bakterie mają dostateczne warunki dla swojego rozwoju, czyli dobrą temperaturę, odpowiednią wilgotność i właściwe siedlisko. Jeśli te warunki są spełnione, bakterie szybko konsumują metan.

Specjalne filtry

Bogdanka jest dla lubelskich naukowców swoistym poligonem. Obecnie opracowują specjalny filtr do pochłaniania metanu. Liczą, że filtry upowszechnią się także w śląskich kopalniach.

– Wątpię, by w kopalniach silnometanowych to rozwiązanie się przyjęło mówi Eugeniusz Krause z zakładu zwalczania zagrożeń gazowych GIG.

Podobny sposób próbowali niegdyś zastosować Brytyjczycy. Chcieli zasiać metanotrofy w jednej z kopalń za pomocą odpowiedniego sprayu. Ta technologia jednak się nie przyjęła. Również Rosjanie eksperymentowali z bakteriami metanotroficznymi w kopalniach. Ponoć, z powodzeniem.
Prof. Bolesław Kozłowski, emerytowany pracownik Kopalni Doświadczalnej Barbara wspomina, jak w 1981 r. wraz z naukowcami z Politechniki Śląskiej zamierzali poddać podobnym badaniom kopalnię Pokój, ale ówczesne władze nie zgodziły się na eksperymenty, bo był to napięty politycznie czas.
- Usłyszeliśmy tylko tyle, że tego by brakowało, by w górników ciskać bakterie. W ten sposób sprawa zamarła - wspomina prof. Kozłowski.

Naukowcy z KUL zapewniają jednak, że ich technologia nie zagraża zdrowiu pracujących pod ziemią górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak poprawić bezpieczeństwo w kopalniach? Dotyczyła tego narada WUG i PIP

Przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy i Wyższego Urzędu Górniczego rozmawiali o bezpieczeństwie pracy w zakładach górniczych. 

Prezes Chrobry S.A.: Chcemy wspierać rozwój dużych, strategicznych projektów

Czym zajmuje się nowy fundusz mający wspierać obronność? Czy śląskie przedsiębiorstwa do niedawna działające w przemyśle cywilnym mogą produkować na rzecz przemysłu obronnego? O tym rozmawialiśmy z Arkadiuszem Sułkiem, prezesem Chrobry S.A. 

Będą monitorować tereny pogórnicze dronami i AI

Jak nowoczesne technologie pomagają w rekultywacji terenów poprzemysłowych? Przedstawiciele ITG KOMAG wzięli udział w inauguracji projektu PRISMINE.

833977997 1592816292889919 6118337055184155725 n

Misterium św. Barbary w Tarnowskich Górach. Muzyka, tradycja i światło w oczekiwaniu na decyzję UNESCO