Zapomogi związkowe bez podatku

Rada Ministrów we wtorek przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Projekt nowelizacji rozszerza katalog pomocy wolnej od podatku o zapomogi wypłacane z funduszy związków zawodowych.

Dotychczas zwolnienie z podatku było stosowane w przypadku pomocy związanej ze zdarzeniami losowymi. Projekt jest elementem działań antykryzysowych uzgodnionych w Komisji Trójstronnej.

Zgodnie z projektem ustawy, zwolnieniem z opłacania podatku będą objęte zapomogi wypłacane przez zakładową organizację związkową w wysokości nie przekraczającej 638 zł, czyli równowartości połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2009 r. Proponowane przepisy zmniejszą dochody sektora finansów publicznych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych o 71 mln zł.

Ponadto nowelizacja przewiduje zwolnienie z opodatkowania kwot wypłaconych z funduszu socjalnego lub funduszu związków zawodowych na działalność socjalną. Zwolnieniem będzie objęte świadczenie w wysokości nie przekraczającej 380 zł w danym roku podatkowym. Wprowadzenie tego rozwiązania zmniejszy dochody sektora finansów publicznych (budżetu państwa i samorządów terytorialnych) maksymalnie o 426 mln zł, przy założeniu, że świadczenia te otrzymałoby 50 proc. pracowników najemnych.

Nowelizacja ma wejść w życie w dniu ogłoszenia i będzie stosowana do dochodów uzyskanych w 2009 r.



MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego