Zapewnienia dotyczące roli węgla i energetyki węglowej były kłamstwem?
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
- Mam nadzieję, że przyjmiemy jakieś wspólne stanowisko w tej sprawie. Jeśli się dogadamy, to najprawdopodobniej w poniedziałek, 27 stycznia odbędą się masówki informacyjne dla załóg - wyjaśnił Bogusław Hutek
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Czy działania przedstawicieli partii rządzącej oraz ich zapewnienia dotyczące roli węgla i energetyki węglowej były kłamstwem? O tym portal netTG.pl rozmawiał z Bogusławem Hutkiem, przewodniczącmy górniczej Solidarności i przewodniczącym „S” w Polskiej Grupie Górniczej.
- Ostatnie działania przedstawicieli partii rządzącej oraz ich wypowiedzi, m.in. wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, jasno pokazują, że zapewnienia dotyczące roli węgla i energetyki węglowej były kłamstwem. Trzeba jasno powiedzieć, że oni nie są za węglem i nigdy nie będą. Nie ma żadnej woli rządu, żeby węgiel wrócił do łask. Ostatnie działania jasno pokazują, że politycy partii rządzącej stawiają na atom i morskie farmy wiatrowe. To wszystko są inwestycje idące w setki miliardów złotych, natomiast kiedy mowa o budowie instalacji węglowych, o których pisze się w umowie społecznej, to rząd nie chce na to przeznaczyć 12-15 mld zł.
Dlatego naszym priorytetem powinna być jak najszybsza notyfikacja umowy społecznej w wersji, którą podpisaliśmy w minionym roku. Powinniśmy o to bardzo mocno zawalczyć, a jeśli będzie trzeba, to ogłosić nawet pogotowie strajkowe w górnictwie. Umowa społeczna daje nam bezpieczeństwo i gwarancje, że kopalnie nie zostaną zlikwidowane w sposób nagły, a górnikom dają gwarancje, że będą mogli spokojnie dopracować do emerytury. Jeśli rządzący chcą zwiększyć wydobycie na krótki okres 2-3 lat, to powinien zostać jak najszybciej ustalony plan, w jakich kopalniach produkcja ma być zwiększona, ale przy zagwarantowaniu, że takie działanie nie skróci żywotności tych zakładów i pozwoli zachować oś czasu wygaszania poszczególnych kopalń ustaloną zapisami umowy społecznej.