Zapadlisko poeksploatacyjne w Bytomiu

fot: Tomasz Rzeczycki

Droga krajowa nr 11 łączy Bytom z Kołobrzegiem

fot: Tomasz Rzeczycki

Wjeżdżając do centrum Bytomia od północy drogą krajową nr 11, trzeba pokonać pokaźny garb terenowy, a następnie zjechać do zagłębienia, w jakim znajduje się skrzyżowanie z ul. Odrzańską. W wielu przypadkach tego rodzaju garby były niwelowane, a drogi prowadzono w wykopie. W Bytomiu ani myślą o takim rozwiązaniu.

Łącząca środkowe wybrzeże z Górnym Śląskiem droga krajowa nr 11 przebiega generalnie po płaskim terenie i w większości poza obszarem oddziaływania kopalń głębinowych. Najtrudniejszy terenowo jest jej południowy kraniec od Tarnowskich Gór do Bytomia. Kierowcy muszą pokonać tam naturalne wzniesienie na granicy obu miast, w rejonie dawnych kamieniołomów dolomitu. Kolejne, nie mniej uciążliwe wzniesienie znajduje się na południe od przecięcia drogi krajowej nr 11 z autostradą A1, na pograniczu dzielnicy Dąbrowa Miejska i śródmieście, pomiędzy skrzyżowaniami z ul. Węglową i ul. Odrzańską. Na skutek prowadzonej w przeszłości eksploatacji węgla kamiennego doszło do znacznego obniżenia się terenu.

Na niemieckiej mapie z 1934 r. widać, że różnica poziomów pomiędzy obecnym szczytem wzniesienia w rejonie kapliczki, a skrzyżowaniem z ul. Odrzańską wynosiła najwyżej parę metrów. Obecnie deniwelacja jest znacznie większa i może przekraczać dwadzieścia metrów.

Paradoksalnie jednak efekt dawnych szkód górniczych ma i pozytywne skutki. Władze miejskie, będące z mocy prawa zarządcą ul. Strzelców Bytomskich, czyli drogi krajowej nr 11, nie zamierzają niwelować garbu i poprawiać parametrów drogi. Dlaczego?

- Nie planujemy takich działań. Pod względem uwarunkowań środowiskowych przeprowadzenie niwelacji terenu czy też wykonanie wykopu celem „spoziomowania” drogi nie ma uzasadnienia. Wręcz przeciwnie, „wzgórze” stanowi naturalną przeszkodę dla propagacji zanieczyszczeń i hałasu od strony Autostrady A1 - wyjaśnia Tomasz Sanecki z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Bytomiu.

Droga krajowa nr 11 łączy Bytom z Kołobrzegiem przez Tarnowskie Góry, Jarocin, Poznań i Koszalin. Taki numer trasa ta nosi od 9 listopada 2000 r., kiedy to wprowadzona została nowa numeracja dróg krajowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.