Zanim utoniemy w śmieciach... System gospodarki odpadami w Polsce potrzebuje szybkich przeobrażeń

Liberec KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Spalarnia odpadów komunalnych w Libercu została wybudowana w sąsiedztwie kompleksu leśnego

fot: Kajetan Berezowski

Polska gospodarka odpadami komunalnymi oparta jest przede wszystkim na ich składowaniu. Ze względu na mający obowiązywać wkrótce zakaz deponowania odpadów ulegających biodegradacji, będzie ono musiało ulec radykalnemu ograniczeniu.


Około 92,5 proc. masy z wytwarzanych rocznie 11,8 mln ton odpadów komunalnych jest nadal składowanych na ok. 700 czynnych składowiskach, z których niemal połowa będzie musiała zostać wkrótce zamknięta. Konieczna jest więc szybka przebudowa krajowych systemów gospodarki odpadami komunalnymi, szczególnie dla dużych polskich miast, w których wytwarzane jest ponad 30 proc. masy odpadów, a także budowa nowych, o zasięgu regionalnym. Dominujące dotąd składowanie odpadów musi zostać zastąpione znacznie większym udziałem odzysku surowców wtórnych, przeróbką biologiczną oraz termicznym przekształcaniem odpadów, opartym na budowie ok. 12 dużych spalarni o koszcie inwestycyjnym rzędu 6 mld zł.


Niezbędne dla przebudowy krajowej gospodarki odpadami środki  finansowe szacowane są na kwotę  ok. 18 mld zł. Inwestycje te  ujęte są w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007–2013.

 

Spalarnie to przyszłość


Nie ma wątpliwości, że wymaganych prawnie w Polsce poziomów redukcji masy odpadów ulegających biodegradacji, które będą obowiązywały w latach: 2010 r. (25 proc. redukcji masy w stosunku do 1995 r.), 2013 r. (50 proc.) i 2020 r. (65 proc.), nie da się osiągnąć w dużych polskich miastach bez udziału zlokalizowanych na ich obszarze spalarni. Udowadniają to nie tylko plany gospodarki odpadami opracowane dla poszczególnych województw, ale także już przygotowane studia wykonalności dla konkretnych projektów budowy spalarni.


Po pierwsze, muszą one zagwarantować możliwość wypełnienia przyjętych przez Polskę zobowiązań w zakresie redukcji masy składowanych odpadów ulegających biodegradacji. Po drugie, powinny zapewnić liczące się w ogólnym bilansie strumienie energii elektrycznej i ciepła, odzyskane z poddanych termicznemu przekształcaniu odpadów.


Po trzecie, istotny jest odzysk surowców nadających się do wykorzystania materiałowego i organicznego, które ponadto posiadają istotne walory energetyczne.


Po czwarte, ważne jest, aby wytworzone nośniki energii, pochodzące w określonej części także z odzysku energii biomasy zawartej w odpadach, posiadały wszelkie cechy źródeł odnawialnych.


Rzetelna informacja


Okazuje się jednak, że to nie brak środków może stanąć na przeszkodzie realizacji konkretnych inwestycji, m.in. w Rudzie Śląskiej, ale przede wszystkim brak społecznej akceptacji. Jak więc przekonać społeczeństwo, że obiekty tego typu są bezpieczne dla środowiska?


– Przede wszystkim zorganizować dobrą kampanię informacyjną. Istotną rolę powinny odegrać w niej media. My też mieliśmy problemy z budową naszej spalarni. Różne ugrupowania występujące pod hasłami ekologicznymi starały się wmówić mieszkańcom, że utrzymanie obiektu obciąży aż nadto budżet miasta, a emisja szkodliwych substancji przekroczy wszelkie możliwe wskaźniki. Byliśmy nawet kartą przetargową w wyborach do parlamentu i samorządów. Wszystko jednak dobrze się skończyło. Od sześciu lat nie zanotowaliśmy żadnego wystąpienia przeciwko funkcjonowaniu spalarni – wyjaśnia inż. Pavel Bernat, dyrektor zakładu utylizacji odpadów „Termizo” w czeskim Libercu.


Zakład organizuje 2–3 razy w roku dni otwarte, które przyciągają setki, a nawet tysiące osób zainteresowanych funkcjonowaniem tego typu instalacji. Przyjeżdżają zakłady pracy, szkoły, przedszkola. Wszyscy chcą wiedzieć, jak wygląda ostateczna rozprawa z nieczystościami. W październiku gościli tu również dziennikarze śląskich mediów.


Bezpieczne dla środowiska


Warto przy tej okazji wspomnieć o jedynej w Polsce spalarni odpadów komunalnych, zlokalizowanej w Warszawie, która pracuje już od ośmiu lat. Jej wydajność jest jednak tak mała (ok. 40 tys. ton rocznie), że trudno nawet ująć ją w krajowej statystyce. Nie można przy tym zapomnieć, że jest to obiekt, który poprzez swoją bezpieczną dla środowiska eksploatację, zgodną z wymaganymi w krajach UE standardami emisyjnymi, w żadnym wypadku nie może przysporzyć argumentów przeciwnikom obecnych projektów spalarni odpadów.


Wiadomo zresztą, że obiekty te nie stanowią zagrożenia dla dalszego rozwoju oraz podnoszenia efektów selektywnego zbierania i recyklingu odpadów. Fakt ten potwierdza praktyka systemów gospodarki odpadami komunalnymi stosowanych w miastach i regionach rozwiniętych krajów Unii Europejskiej. Wszędzie tam, gdzie udział metod termicznych jest znaczący, jednocześnie bardzo wysoki okazuje się również poziom recyklingu odpadów.


 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bioróżnorodność w strategii ORLEN: Grupa przyjmuje plan działań do 2030 roku

Grupa ORLEN przyjęła Plan działań na rzecz bioróżnorodności (Biodiversity Action Plan – BAP) do 2030 roku. Dokument opiera się na analizie wpływów, zależności, wyzwań i szans związanych z naturą. Wskazuje też konkretne działania służące ograniczaniu wpływu na przyrodę w ramach kluczowych procesów inwestycyjnych, operacyjnych i zarządczych.

Biznes zza oceanu stawia na AI, inwestycje w dekarbonizację słabną i to nie przez Trumpa

Klimat przegrywa ze sztuczną inteligencją w rywalizacji o finansowanie - donosi Bloomberg. Dlaczego? Bo to się bardziej opłaca, a klimat jest passe.

Zaostrzenia w przemyśle stalowym - niższe kontyngenty importowe i wyższe cła

Nowe rozporządzenie unijne zastępuje instrumenty, które wygasły z końcem czerwca br.  Zdaniem unijnych ekspertów pomoże chronić unijny przemysł stalowy przed negatywnymi skutkami globalnej nadwyżki podaży stali.

Hennig-Kloska; Polska zbudowała koalicję domagającą się reformy EU ETS

Polska zbudowała koalicję 10 państw członkowskich domagających się reformy EU ETS i realistycznej ścieżki redukcji emisji - poinformowała w środę ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że list z postulatami koalicjantów został przekazany Komisji Europejskiej.