Zamiast Komisji Trójstronnej - Rada Dialogu Społecznego

fot: ARC

Przewodnictwo w Radzie ma być rotacyjne - na przemian z każdej ze stron - związkowej, pracodawców i rządowej

fot: ARC

Rząd przyjął we wtorek (9 czerwca) projekt ustawy o Radzie Dialogu Społecznego i innych instytucjach dialogu społecznego - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu. Rada miałaby zastąpić obecną Komisję Trójstronną.

"Rada Dialogu Społecznego będzie nowym forum trójstronnej współpracy przedstawicieli pracowników, pracodawców i rządu. Działania Rady powinny zapewnić warunki sprzyjające prowadzeniu dialogu społecznego. Ma temu służyć zmieniona formuła prawna, lepiej dostosowana do współczesnych warunków i spełniająca oczekiwania wszystkich partnerów społecznych" - napisano w komunikacie CIR.

Służby informacyjne rządu wyjaśniły, że konieczność powstania nowego forum współpracy sygnalizowane było zarówno przez partnerów społecznych, związki zawodowe i organizacje pracodawców, jak i stronę rządową.

Zgodnie z projektem w pracach Rady będą mogli uczestniczyć (z głosem doradczym) przedstawiciele prezydenta, prezesa NBP oraz prezesa GUS. Do udziału w pracach Rady (z głosem doradczym) mogą być zapraszani przedstawiciele związków zawodowych i organizacji pracodawców, które nie spełniają kryteriów reprezentatywności oraz przedstawiciele organizacji społecznych i zawodowych. Powstaną także Wojewódzkie Rady Dialogu Społecznego (WRDS).

Wśród zadań Rady znajdzie się m.in. wyrażanie opinii i zajmowanie stanowisk. "Podobnie jak obecnie, każda ze stron będzie mogła wnieść pod obrady Rady sprawy o dużym znaczeniu społecznym i gospodarczym, jeżeli uzna, że ich rozwiązanie jest istotne dla zachowania pokoju społecznego, rozwoju społeczno-gospodarczego i wzrostu dobrobytu, zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki oraz spójności społecznej" - napisano w komunikacie.

Strony pracowników i pracodawców Rady będą opiniować projekty i założenia do projektów ustaw oraz projekty aktów prawnych wniesionych przez Radę Ministrów. "Termin na wyrażenie opinii to 30 dni od dnia przekazania projektu. Ze względu na ważny interes społeczny - termin ten może być skrócony do 21 dni" - wyjaśniono.

Jeżeli rząd nie uwzględni opinii lub dokona istotnych zmian w stosunku do opiniowanego projektu - będzie musiał poinformować o tym Radę i przedstawić swoje stanowiska w uzasadnieniu do projektu przedkładanego Sejmowi.

Strony pracodawców i pracowników reprezentowanych w Radzie będą mogły przedstawiać wspólnie uzgodnione projekty legislacyjne (wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji). Będą też miały możliwość skierowania wniosku o przeprowadzenie wysłuchania publicznego do podmiotu odpowiedzialnego za opracowanie aktu normatywnego, dotyczącego spraw pozostających w gestii Rady.

"Przedstawiciele strony pracowników i pracodawców otrzymali również możliwość podjęcia uchwały o wystąpieniu przez przewodniczącego Rady do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego w przypadku zaistnienia rozbieżności w wykładni prawa" - dodano.

Projekt utrzymuje możliwość zawierania ponadzakładowych układów zbiorowych pracy albo porozumień, określających wzajemne zobowiązania stron (tak jak to określały przepisy dotyczące Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.